„Polski Rambo” w MON. Cezary Tomczyk zareagował na zaskakujące słowa ambasadora USA

Jak Cezary Tomczyk czuje się jako „polski Rambo”? Takie pytanie padło na dzisiejszej konferencji prasowej w nawiązaniu do określenia użytego przez ambasadora USA w Polsce. Tom Rose we wpisie na platformie X nazwał Tomczyka właśnie mianem kultowego bohatera filmowego.
Cezary Tomczyk, zdj. Wojciech Wojtkielewicz/Polska Press /East News
„Rambo zawsze walczył o dobre rzeczy”
Resort obrony narodowej ogłosił we wtorek, że USA podjęły decyzję o ulokowaniu w Polsce centrum serwisowego rakiet PAC-3 do systemów obrony powietrznej. Cezary Tomczyk podczas dzisiejsze konferencji prasowej w zakładzie Maskpol w Konieczkach (woj. śląskie) komentował tę informację. Był pytany m.in. o wpis ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a. Dyplomata nie szczędził ciepłych słów pod adresem polskich polityków – prezydenta i członków rządu, m.in. właśnie Tomczyka. Wiceszefa MON nazwał „wielkim polskim Rambo”.
Tomczyk na konferencji prasowej stwierdził, że John Rambo to jedna z jego ulubionych postaci filmowych. Podkreślił, że bardzo ceni sobie rozmowy z ambasadorem Rosem. Jak mówił, choć kiedy został on mianowany na ambasadora USA w Polsce, nie wiadomo było, jak ułożą się z nim relacje, to „dzisiaj uważa, że ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce zrobił naprawdę dużo” dla budowania relacji polsko-amerykańskich. Róbmy swoje, myślę, że to jest najważniejsze, a Rambo zawsze walczył o dobre rzeczy - powiedział Tomczyk.
Tomczyk z przesłaniem do Kancelarii Prezydenta
Tomczyk pytany o znaczenie powstania centrum w Polsce powiedział, że „propaganda" płynąca ze strony PiS, zgodnie z którą polski rząd ma złe stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, okazała się nieprawdą.
Centrum serwisowe w Polsce, moim zdaniem, ma fundamentalne znaczenie i uważam, że jeszcze nawet opinia publiczna nie zdaje sobie sprawy, jak duże znaczenie ma ta decyzja, bo ona wskazuje Polskę jako partnera wieloletniego do najważniejszego uzbrojenia amerykańskiego, czyli do systemu zwalczania rakiet balistycznych i obrony przeciwrakietowej na poziomie całej Europy - zaznaczył wiceszef MON.
Podkreślił, że ogromną rolę w wybraniu Polski na partnera tego projektu odegrał prezydent Trump, ponieważ decyzja ta zapadła na poziomie amerykańskiej administracji.
Pytany, czy nie odnosi wrażenia, że otoczenie prezydenta Nawrockiego przypisuje wyłącznie jemu zasługi w związku z utworzeniem centrum w Polsce, wiceszef MON powiedział, że ma przesłanie do ministrów w Kancelarii Prezydenta. Centrum serwisowe dla Patriotów to jest sukces Polski, całego kraju - podkreślił. Dodał, że do tego sukcesu przyczynili się zarówno premier Donald Tusk, jak i prezydent Nawrocki.
Tomczyk powiedział, że bardzo „kibicuje” relacjom prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem. I tego samego oczekuję od Kancelarii Prezydenta, żeby Kancelaria Prezydenta wspierała rząd w trudnych rozmowach, które dotyczą zarówno stacjonowania wojsk amerykańskich, jak i budowy systemu i przemysłu w Polsce - oświadczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.