Nocny atak Rosjan na Ukrainę. Uderzyli w Naftohaz

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 12 października (13:13)
Rosja zaatakowała infrastrukturę wydobywczą gazu ukraińskiej grupy Naftohaz w obwodzie charkowskim, na północnym wschodzie Ukrainy - powiadomiła państwowa spółka w komunikacie. Do ataku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Gmach Naftohazu w Kijowie - zdjęcie poglądowe /Shutterstock
O uderzeniu Rosjan poinformował w mediach społecznościowych pełniący obowiązki prezesa Naftohazu Serhij Fedorenko.
„W nocy Rosja zaatakowała infrastrukturę wydobycia gazu grupy Naftohaz w obwodzie charkowskim. W wyniku uderzenia drona z napędem odrzutowym w obiekt produkcyjny wybuchł pożar. Część urządzeń została uszkodzona” – napisał na Facebooku.
Dodał, że pracownicy Naftohazu podczas ataku znajdowali się w schronie. „Nikt nie ucierpiał. Trwają pilne prace związane z usuwaniem skutków uderzenia” - zapewnił.
Zełenski zaskoczony słowami Trumpa
Przypomnijmy: w niedzielę prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowy „rozejm energetyczny”. Tych doniesień nie potwierdza natomiast ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski, który w rozmowie z dziennikarzem amerykańskiego portalu Axios powiedział, że „ogłoszenie zawieszenia broni było zaskoczeniem dla władz w Kijowie”.
Zadeklarował jednak, że Ukraina zaakceptuje rozejm energetyczny, jeśli prezydent USA faktycznie wynegocjował go z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Rosja jak dotąd nie odniosła się do tej sprawy. Axios podał później, że oświadczenie Trumpa o „rozejmie energetycznym” odnosiło się jedynie do zaprzestania ataków na rafinerie przez Rosję i Ukrainę.
Poprzednio rozejm energetyczny między Ukrainą i Rosją Trump ogłosił 14 września, jednak wkrótce doszło do kolejnych ataków na infrastrukturę energetyczną obu państw. Kreml uzależniał wówczas realizację porozumienia od zniesienia sankcji na rosyjski sektor energetyczny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.