Radosław Sikorski wrzucił nagranie dla Karola Nawrockiego. Dostał szybką odpowiedź. "Nieczysta gra"
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski swój apel do prezydenta Karola Nawrockiego wystosował podczas piątkowej, niezapowiedzianej wizyty w Ukrainie.
Po raz kolejny apeluję do pana prezydenta o podpis nominacji ambasadorskich
— napisał na platformie X.
Czytaj nas częściej w Google
W opublikowanym przez Radosława Sikorskiego nagraniu wypowiada się Piotr Łukasiewicz, który od początku września 2024 r. kieruje polską ambasadą w Ukrainie jako chargé d'affaires. Na krótkim filmie mówi o tym, że "służba w Kijowie jest wyzwaniem i zaszczytem".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Radosław Sikorski z apelem do Karola Nawrockiego. Marcin Przydacz zarzucił mu "nieczystą grę"
Na apel Radosława Sikorskiego odpowiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz. Na wstępie stwierdził, że "kryzys w sprawie nominacji ambasadorskich wywołał szef polskiej dyplomacji, łamiąc wszelkie zasady funkcjonujące dotychczas w sprawach obsady placówek".
Prezydent Karol Nawrocki podjął działania mające na celu wypracowanie porozumienia ze stroną rządową w tej sprawie
— napisał na platformie X Marcin Przydacz.
W dalszej części wpisu szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta zwrócił uwagę, że przez kilka miesięcy w tej sprawie trwały negocjacje współpracowników szefa polskiej dyplomacji i Karola Nawrockiego.
Zakończyły się wypracowaniem porozumienia dobrego dla Polski. Z zachowaniem zgodności przepisów prawa i dotychczasowej wieloletniej praktyki. Pan minister zgodził się na to porozumienie wobec prezydenta
— podkreślił Marcin Przydacz.
Po czym po kilku dniach Kancelaria Prezydenta otrzymała z MSZ informację, że na żadne porozumienie z prezydentem nie godzi się premier. Okazał się pan niewłaściwym podmiotem negocjacji, bez mandatu, bez uprawnienia, bez podmiotowości
— napisał Marcin Przydacz, stwierdzając, że za Radosława Sikorskiego ktoś inny podejmuje decyzje, dlatego "trudno jest z nim prowadzić rozmowy".
Na koniec swojego wpisu szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta stwierdził, że to, co robi Radosław Sikorski, to "nieczysta gra polityczna". Do swojego postu Marcin Przydacz dołączył jeszcze screena, który sugeruje, że szef polskiej dyplomacji zablokował go na platformie X.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.