InquirerDOH: Flu-like cases in PH rise 35%ESPN DeportesReal Madrid busca ante Bayern su primer triunfo en la Champions FemeilESPNTransfer rumors, news: Arsenal, Chelsea, City tracking PSG star DouéThe Jerusalem PostIsrael's election produced only one result - so why is everyone claiming victory? - analysisDaily MaverickIN PICTURES: Deadly train crash in Spain and more from around the worldZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSouth China Morning PostNetanyahu set to remain caretaker PM after inconclusive Israel electionسكاي نيوز عربيةالقائمة العربية المشتركة "مستعدة" لدعم حكومة تبعد نتنياهوBBC News'Dissident republicans may be responsible' for hotel explosive device, police sayBBC عربيوزارة النقل اليمنية: الحوثيون استهدفوا مطار عدن مرتين، ومقتل 14 شخصاً في هجوم "سعودي" على مدينة الحزمThe GuardianJP Morgan to press on with London HQ despite new bank tax in ‘boring budget’ – business liveComplete SportsNPFL Bans Warri Wolves Fan Over Alleged Assault On Match Official
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 28, 2026

Każdy uważa, że wygrał wybory w Izraelu. "Bibi" rusza z ofensywą

Translate

Niezatapialny - zgodnie mówią o Binjaminie Netanjahu jego zwolennicy i przeciwnicy. Ci pierwsi upatrują w nim jedynego przywódcę zdolnego do przeprowadzenia Izraela przez niewątpliwie jeden z trudniejszych okresów jego krótkiej historii. Ci drudzy - bezwzględnego polityka, który nie cofnie się przed niczym, aby utrzymać władzę. Na razie nic nie wskazuje na to, że to koniec epoki "Bibiego" - jak potocznie nazywany jest szef izraelskiego rządu.

Świętowali wszyscy, ale kto zwyciężył?

Tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów zwycięstwo świętowały obydwa konkurujące ze sobą bloki. Ultraprawicowy - bo wbrew przedwyborczym sondażom uzyskał więcej miejsc w Knesecie niż opozycja. Opozycja przyjęła zaś strategię uznania swego wyniku za czerwoną kartkę Izraelczyków dla Netanjahu. W nocy fajerwerki odpalano zaś m.in. na okupowanym Zachodnim Brzegu. Palestyńczycy w ten sposób świętowali własny sukces. Po raz pierwszy w historii w Knessecie zasiądzie nawet 19 przedstawicieli partii arabskich. To historyczny wynik. W obecnym jest ich 10.

Choć wyniki wyborów świętowali wszyscy, to nikt nie może na razie mówić o zwycięstwie, które doprowadzi do sformowania większościowej koalicji. Po przeliczeniu ponad 85 proc. głosów blok Netanjahu będzie miał 53 miejsca w Knesecie, a opozycja 48. Do samodzielnego rządzenia potrzeba 61.

Komisja liczy głosy, wojsko wysadza w powietrze domy

Kiedy Centralna Komisja Wyborcza wciąż liczyła głosy, oddane także przez 1,2 mln arabskich mieszkańców Izraela, izraelskie wojsko wysadziło w środę w powietrze dom w miejscowości Beita, na południe od Nablusu. Zburzono też kilka innych.

To część zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej na okupowanym Zachodnim Brzegu. I odpowiedź Netanjahu na piątkowy atak na jeden z punktów kontrolnych w pobliżu Hebronu. Zginęło w nim dwóch izraelskich żołnierzy, a trzech zostało rannych.

Na trzy dni przed wyborami szef rządzącej partii zapowiedział masowe wysiedlenia i burzenie domów. I słowa dotrzymał. Na Zachodnim Brzegu swe domy musiało opuścić co najmniej 3 tys. osób. Takiej odpowiedzi oczekiwał bowiem twardy elektorat Netanjahu.

Klucze do władzy w rękach muzułmanów?

Wejściem do bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie, jednego z najświętszych miejsc chrześcijaństwa zarządzają... muzułmanie. Rodzina Dżudeh od wieków stoi na straży klucza do świątyni. Członkowie klanu Nuseibeh, także muzułmanie, od wieków codziennie obsługują zaś zamek w masywnych świątynnych drzwiach. Bez ich zgody nikt do świątyni nie wejdzie, ani z niej nie wyjdzie poza wyznaczonym czasem.

Po wtorkowych wyborach w Izraelu wydawać się może, że klucz do sformowania większościowego rządu mają w ręku partie arabskie. Netanjahu, który w dniu wyborów straszył Izraelczyków kolejkami do punktów wyborczych w miejscowościach zdominowanych przez ludność arabską, takiej koalicji nie przewiduje. Przed wyborami nic nie wskazywało też na to, że na układ z partiami arabskimi może pójść także opozycja.

Bardzo trudno sobie wyobrazić sytuację, w której były premier Izraela Naftali Bennett, wywodzący się z ruchu osadniczego wejdzie w koalicję z partiami arabskimi. W 2013 roku podczas posiedzenia rządu Bennett miał stwierdzić, że w życiu "zabił wielu Arabów i nie ma z tym problemu". Obecnie Naftali Bennett jest w opozycji do Netanjahu.

Co więcej, postulaty partii arabskich dotyczące Zachodniego Brzegu czy Strefy Gazy stoją w sprzeczności do interesów zarówno Netanjahu jak i lidera opozycji - Gadiego Ajzenkota. Do tych dwóch kwestii, które rozpalają społeczność międzynarodową, kontrkandydaci mają jednak podobny stosunek.

Teraz piłka po stronie prezydenta

Impas to najbardziej prawdopodobny scenariusz w Izraelu. Prezydent Jicchak Herzog misję powołania rządu powierzy temu, kto jego zdaniem ma największe możliwości stworzenia większościowej koalicji. Niekoniecznie - na razie prowadzącemu pod względem liczby miejsc w Knesecie - Likudowi. Taką misję mógłby otrzymać lider opozycji, gdyby porozumiał się z partiami arabskimi.

Scenariuszy z kategorii "myślenia życzeniowego" dopełnia "rząd jedności narodowej" utworzony przez dwa konkurujące bloki. O tym mówią też izraelscy komentatorzy, dodając, że to mało prawdopodobny scenariusz.

Dziennikarka: Obywatele, szykujcie schrony

O ile dojdzie do zmiany władzy w Izraelu, zgodnie z prawem cały proces może potrwać nawet dwa miesiące. Kandydat na premiera będzie miał 42 dni na stworzenie gabinetu. Do tego, wcześniej, Centralna Komisja Wyborcza ma tydzień na opublikowanie oficjalnych danych, a prezydent - kolejny tydzień na wyłonienie kandydata na premiera.

W tym czasie rządzić będzie Binjamin Netajahu. Ten sam, który chciał uderzyć na Iran na dwa przed wyborami.

W izraelskiej stacji telewizyjnej Kanał 9 jedna z dziennikarek komentujących wyniki wyborów tłumaczyła dziś telewidzom, że nadszedł czas, aby zrobili porządki w schronach antyrakietowych. To specjalne pomieszczenie, które powinno być w każdym budynku w Izraelu. Zazwyczaj bez okien i specjalnie wzmocnione. Na wypadek ostrzałów. To tam większość mieszkańców Izraela spędzała noce i dnie podczas irańskich ataków w marcu i kwietniu tego roku.

Z Tel Awiwu dla Interii Tomasz Sajewicz

"Polityczny WF": Nawrocki zablokuje Tuska? Tego w Polsce dawno nie byłoINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.