Niespodziewana dymisja w USA. Pracował zaledwie rok

Jeden z zastępców dyrektora FBI, Andrew Bailey, zrezygnował ze stanowiska po nieco ponad roku służby.
Bailey pełnił funkcję podczas śledztw dotyczących wyborów i był uważany za konserwatywnego republikanina oraz sojusznika Trumpa.
Dymisja została powiązana z trwającymi dochodzeniami wyborczymi i zbliżającymi się wyborami uzupełniającymi w USA.
Andrew Bailey powiedział, że odchodzi ze służby, aby "powrócić do rodziny". Jest to o tyle zaskakujące, że specjalnie zrezygnował ze stanowiska prokuratora stanowego, żeby dołączyć do kierownictwa FBI.
Bailey pomagał m.in. nadzorować śledztwa związane z wyborami i był obecny na początku tego roku, gdy agenci zabezpieczyli karty do głosowania z wyborów w 2020 roku w stanie Georgia. Przypomnijmy, że zdaniem prezydenta Donalda Trumpa były one sfałszowane.
Dymisja w FBI. Bailey był uważany za człowieka Trumpa
Stanowisko zastępcy dyrektora, który nadzoruje bieżące działania organów ścigania, tradycyjnie miało charakter apolityczny i było obsadzane przez zawodowych funkcjonariuszy FBI.
Trump obsadził tę funkcję swoimi politycznymi sojusznikami w ramach przebudowy agencji pod kątem realizacji własnego programu. Bailey miał z resztą opinię konserwatywnego republikanina.
Bailey początkowo pełnił funkcję jednego z zastępców dyrektora wraz z Danem Bongino, byłym agentem służby Secret Service i konserwatywnym podcasterem, który opuścił FBI w styczniu.
Dołączył on do FBI po serii głośnych wpadek dyrektora Kasha Patela, w tym nieudolnym prowadzeniu akt śledczych dotyczących zmarłego przestępcy seksualnego i finansisty Jeffreya Epsteina. Doprowadziło to do spięć w administracji Trumpa oraz wewnętrzne napięcia w Departamencie Sprawiedliwości.
Urzędnik w swoim oświadczeniu pożegnalnym pochwalił jednak obecnego szefa instytucji.
"Jestem przekonany, że dyrektor Patel będzie kontynuował reformę FBI, zwalczał przestępstwa z użyciem przemocy, bronił ojczyzny, zapewniał silną odpowiedzialność organizacyjną oraz przywróci zaufanie publiczne do tej doskonałej instytucji" - napisał Bailey w mediach społecznościowych.
Głośna dymisja w FBI. Zdecydowały zbliżające się wybory?
Agencja Reutera łączy dymisję w FBI z wyborami uzupełniającymi w USA, które zadecydują o kontroli nad Kongresem. Administracja Trumpa zmobilizowała federalne agencje ścigania do zbadania kwestii głosowania w wyborach przez osoby niebędące obywatelami USA.
Bailey podczas swojej kadencji w FBI pomagał kierować dochodzeniami administracji Trumpa dotyczącymi właśnie kwestii wyborczych.
FBI dokładnie przeanalizowało dokumentację wyborczą z kilku stanów, ale nie przedstawiło dowodów potwierdzających fałszywe twierdzenia Trumpa, że powszechne oszustwa wyborcze doprowadziły do jego porażki wyborczej w 2020 roku.
Źródła: Reuters, FBI
Atak w klasztorze w Jarosławiu. Siostra przełożona: Zło rozpętało się na całegoINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.