Rosja podejrzewana o cyberatak na niemieckich urzędników. Federalny urząd ostrzega przed "Dianą"
Kijów, połowa września: 700 uczestników zgromadziło się na spotkaniu "Jałta — Strategia Europejska". Wśród gości byli m.in. wysoko postawieni Niemcy: posłowie, główny doradca ds. polityki zagranicznej z Kancelarii Kanclerza oraz szef sztabu ds. Ukrainy w Ministerstwie Obrony. Spotkanie koncentrowało się na udzieleniu wsparcia krajowi zaatakowanemu przez Rosję.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
To coś, czego rządzący w Moskwie ewidentnie nie lubią. Teraz są oni poważnie podejrzewani o szpiegowanie uczestników konferencji. Dwa tygodnie po spotkaniu członkowie niemieckiego Bundestagu, którzy udali się do Kijowa, otrzymali alarmujący e-mail od Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (niemieckiej służby wywiadowczej). Agencja napisała: "Według dostępnych informacji, cyberprzestępca zaatakował kilku uczestników".
Czytaj nas częściej w Google
Fałszywa "Diana" wysyłała wiadomości WhatsApp
Według Urzędu Ochrony Konstytucji atakujący użył fałszywego profilu "Diana" i podszywał się pod członka komitetu organizacyjnego. "W znanych przypadkach kontakt nawiązano za pośrednictwem WhatsApp " — poinformowała agencja wywiadowcza. "Celem kontaktu było nakłonienie ofiary do otwarcia pliku Excel i umożliwienie wykonania makr, co doprowadziłoby do infekcji złośliwym oprogramowaniem »Covenant«".
Mimo że Rosja nie została wprost wymieniona jako agresor, to według informacji "BILD" to właśnie ona może być sprawcą.
Poseł Partii Zielonych Robin Wagener był jedną z osób, które udały się wówczas do Kijowa. Jest świadomy zagrożenia, jakie stwarzają rosyjskie ataki, i stosuje surowe środki bezpieczeństwa: podczas takich podróży korzysta wyłącznie z telefonów komórkowych jednorazowego użytku, nie korzysta z WhatsApp i unika łączenia się z Wi-Fi. Wagener powiedział dziennikowi "BILD": "Rosyjskie cyberataki nieustannie się nasilają. Niemcy znajdują się na celowniku rosyjskiej wojny informacyjnej. Celem szpiegostwa jest zastraszenie nas i wpłynięcie na poparcie dla Ukrainy".
Przewodniczący Niemiecko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej pochwalił służby bezpieczeństwa: "Federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA) i Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) wyciągnęły wnioski ze swoich błędów i dostarczają kompleksowych informacji o zagrożeniach związanych z rosyjskimi cyberatakami".
Roderich Kiesewetter z CDU, ekspert ds. obronności z frakcji parlamentarnej CDU/CSU, także udał się na konferencję. On również zdawał sobie sprawę z zagrożenia i podjął odpowiednie środki ostrożności. Organizatorzy poinformowali wszystkich uczestników o próbie uzyskania ich danych za pośrednictwem fałszywych wiadomości e-mail. Kiesewetter powiedział dziennikowi "BILD": "Rosja na różne sposoby próbuje szpiegować i kraść dane, zwłaszcza od zwolenników Ukrainy. Dlatego należy zachować szczególną czujność podczas każdej podróży do Ukrainy".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.