Glapiński przed Trybunał Stanu. Wiemy, kto następny w kolejce
W piątek komisja sejmowa dopiero co przyjęła sprawozdanie w sprawie wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego (rekomendując Sejmowi postawienie go w stan oskarżenia), a już szykowane są plany na kolejne miesiące.
Jak ustaliliśmy, komisja nie zamierza zasypiać gruszek w popiele i planuje wziąć się za rozpatrywanie kolejnego wstępnego wniosku. - Na na następnym posiedzeniu Sejmu zaczynamy procedować wniosek w sprawie Zbigniewa Ziobry - potwierdza nam przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik (KO).
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Kolejne posiedzenie planowane jest od 20 do 23 października. To będzie kolejny ruch ze strony komisji, która wcześniej rozpatrzyła dwa inne wnioski - dotyczące byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego. - Oczywiście są pewne trudności i kłopoty, zobaczymy, jak to się wszystko poukłada. Każdy z nich zachowuje się inaczej, co innego robi, w przypadku Glapińskiego mieliśmy obstrukcję ze strony części świadków. Przy Ziobrze może też być różnie - przyznaje przewodniczący.
Dodatkową komplikacją jest to, że Ziobro ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości i przebywa w Stanach Zjednoczonych, najpewniej w charakterze "zagranicznego korespondenta" Telewizji Republika. - Ziobro nie jest nam tutaj potrzebny, Glapińskiego też nie było na komisji, a wniosek został skutecznie rozpatrzony - wskazuje Zdzisław Gawlik.
Ziobro komisji niepotrzebny
Wstępny wniosek o postawienie byłego ministra sprawiedliwości przed Trybunałem Stanu został złożony w Sejmie w połowie września. Po drodze był on jeszcze poprawiany - z finalnej wersji zniknął zarzut za założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Uznano bowiem, że za to Ziobro powinien odpowiadać przed prokuraturą na drodze karnej, a nie przed Trybunałem Stanu. Wniosek złożony w kwietniu zawierał łącznie 51 zarzutów, w tym 25 dotyczących popełnienia deliktów konstytucyjnych oraz 26 związanych z podejrzeniem popełnienia przestępstw pospolitych. Głównie chodzi o dysponowanie pieniędzmi z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca Ziobrze popełnienie 26 przestępstw. Zarzuty dotyczą m.in. współdziałania przy udzielaniu dotacji podmiotom nieuprawnionym na kwotę ponad 143 mln zł.
Wtedy Ziobro - jeszcze przebywający na Węgrzech - deklarował, że "nawet dzisiaj by przyjechał do Polski, ale na warunkach, w których będzie mógł walczyć, pokazując fakty". - Tylko ja wiem, że oni chcą mnie pozbawić prawa do tego, abym bronił prawdy, abym pokazywał, jak ona wygląda - grzmiał wówczas Zbigniew Ziobro.
Opozycja podzielona
Rządzący liczą na to, że jeszcze w tej kadencji uda się przesłuchać świadków, przygotować sprawozdanie komisji oraz przegłosować w Sejmie wniosek o postawienie Ziobry w stan oskarżenia przed Trybunałem Stan. A więc przejście tej samej proceduralnej ścieżki, co w przypadku Macieja Świrskiego i Adama Glapińskiego (w sprawie pierwszego Sejm zdecydował o postawieniu przed TS w lipcu 2025 r., z kolei decyzję w sprawie Glapińskiego Sejm będzie mógł podjąć najwcześniej za trzy tygodnie).
Politycy PiS zarzucają komisji działanie umotywowane politycznie. - Rządzący nie chcą rozwiązywać realnych i aktualnych problemów, takich jak bezpieczeństwo polskich szkół i polskich rodzin, są skupieni tylko na walce politycznej. Gdyby tyle determinacji wykazali w temacie bezpieczeństwa szkół, uniknęlibyśmy wielu tragedii - komentuje Andrzej Śliwka z PiS.
Podobnie mówi Sebastian Kaleta z PiS, współpracownik Zbigniewa Ziobry. - Polityczna szopka Tuska ma trwać. Problemy z paliwem, gospodarka szoruje po dnie, więc próbuje odwrócić uwagę Polaków swoimi tanimi igrzyskami, ale Polacy nie dadzą się na to nabrać - uważa.
Ale w Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego już mają inny ogląd sprawy. - Ja Ziobry na pewno nie będą bronił, ale będziemy podchodzić do sprawy merytorycznie - deklaruje Krzysztof Szczucki, poseł tej formacji. Jak dodaje, jeżeli są podstawy prawne do prowadzenia tego postępowania, Rozwój Plus będzie uczestniczyć w przesłuchaniach świadków. - Toczy się postępowanie karne i tam powinna być zogniskowana działalność. Oczywiście z przyczyn obiektywnych nie może ono się teraz zakończyć. Ale nie zamierzamy wcielać się ani w rolę obrońców, ani oskarżycieli Zbigniewa Ziobry, tylko będziemy rzetelnie w tej komisji pracować - dodaje Szczucki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.