Jedzą chwasty i trawę, by przetrwać. Oleszki to "drugi Mariupol"
- Melania Trump ogłosiła, że Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm w okupowanych Oleszkach. Od 29 października mają tam wjechać pomoc humanitarna i ruszyć ewakuacja cywilów. Kijów nie potwierdził jeszcze porozumienia, zrobiła to natomiast Moskwa.
- Do miasta od końca maja nie dotarł żaden transport z jedzeniem. W Oleszkach zostało 3–4 tys. cywilów, w tym dzieci. Jedzą trawę i zupę z chwastów, umierają z głodu i z braku leków, a zmarłych nie ma gdzie pochować.
- Głód jest w Oleszkach metodą sprawowania władzy, a nie skutkiem ubocznym wojny. Tak ocenia amerykański Institute for the Study of War. Rosja przez pół roku odrzucała ukraińskie propozycje rozejmu, a ten sam schemat stosowała wcześniej w Mariupolu.
DLA CIEBIE
Fiat na targach - przegląd modeli i nowości
DLA CIEBIE
Rozejm wynegocjowany przez pierwszą damę
Rosja i Ukraina zgodziły się wstrzymać wszelkie działania zbrojne w Oleszkach. Ma to umożliwić wjazd pomocy humanitarnej i ewakuację cywilów bezpiecznym korytarzem, ogłosił w piątek Biały Dom. Według biura pierwszej damy porozumienie osiągnęła Melania Trump, a nie prezydent ani inny wysoki rangą urzędnik. Cywilni przedstawiciele obu państw mają odwiedzać mieszkańców w domach, a chętni do wyjazdu dostaną transport w wybrane miejsce. "Spodziewam się, że niektórzy będą chcieli wyjechać do Rosji, a niektórzy do Ukrainy" – napisała pierwsza dama.
Do przygotowania rozejmu strony miały wykorzystać kanał zbudowany przy sześciu operacjach, w których do rodzin wróciło 34 ukraińskich dzieci wywiezionych przez Rosjan. Kijów, w przeciwieństwie do Moskwy, nie skomentował jeszcze ogłoszenia.
Miasto po złej stronie rzeki
Jak Oleszki doszły do tego stanu, opisał w raporcie z 2 października waszyngtoński Institute for the Study of War (ISW). Miasto leży na lewym brzegu Dniepru, naprzeciwko Chersonia. Przed wojną liczyło ok. 24 tys. mieszkańców, a cała okolica ok. 40 tys.
Rosjanie zajęli Oleszki w pierwszych tygodniach pełnoskalowej inwazji. Według ISW ok. 40 proc. mieszkańców zdążyło uciec, zanim zamknięto punkty kontrolne. Potem przyszedł schemat znany z innych okupowanych miast: porwania urzędników i weteranów, blokowanie ewakuacji, deportacje. Ze specjalnego internatu wywieziono 84 niepełnosprawnych podopiecznych. Analitycy ISW nazywają to nielegalną deportacją w rozumieniu prawa międzynarodowego.
Front, powódź, głód
Od listopada 2022 r., gdy Ukraina odbiła Chersoń, Oleszki leżą na linii frontu. Rosyjskie wojsko okopało się między domami cywilów. W czerwcu 2023 r. Rosjanie wysadzili tamę Kachowskiej Elektrowni Wodnej i miasto niemal w całości znalazło się pod wodą. Według doniesień ewakuowano tylko osoby z rosyjskim paszportem, a zginąć mogło nawet 500 mieszkańców. Za nowe dokumenty w miejsce zniszczonych przez wodę okupacyjne władze żądały po 10 tys. rubli.
Pod koniec grudnia 2025 r. Rosjanie wstrzymali dostawy żywności, tłumacząc to zagrożeniem ze strony ukraińskich dronów. W marcu okupacyjne kierownictwo miasta wyjechało do Skadowska. Drogi wyjazdowe są pod ostrzałem i zaminowane. Według ISW część min Rosjanie położyli później, żeby utrzymać blokadę.
Misja ONZ ustaliła, że od 26 maja do Oleszek nie dotarła żadna dostawa żywności. Ludzie jedzą mieloną kaszę z sodą, trawę i zupę z chwastów. Zmarłych nie ma gdzie pochować, bo kostnica jest zniszczona. Pod koniec września ukraińska Gwardia Narodowa i piechota morska zrzuciły do miasta dronami 4 tony żywności. Rosjanie próbowali strącać drony, a mieszkańców, którzy zbierali paczki, bili.
Pół roku rozmów o rozejmie
Ukraina zabiegała o lokalny rozejm od maja. Rzecznik praw obywatelskich Dmytro Łubinec prosił o pośrednictwo Czerwony Krzyż, ale kolejne apele zostawały bez odpowiedzi. W lipcu rosyjskie źródła ogłosiły jednostronny rozejm, o którym nikogo nie powiadomiono. We wrześniu Moskwa wycofała się ze wszystkich nieformalnych ustaleń. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przyznawał, że sytuacja jest krytyczna, ale winą obarczał Kijów.
W październiku sprawa trafiła na najwyższy szczebel. O Oleszkach rozmawiali przez telefon Władimir Putin i Donald Trump. Rozejm humanitarny zaproponował Putinowi papież Leon XIV. Rosyjski prezydent zgodził się na współpracę z Watykanem, choć za kryzys wciąż winił Ukrainę. 18 października Łubinec mówił, że strony są bliskie porozumienia w sprawie ewakuacji. Trzy dni później Putin przekazał przez Steve’a Witkoffa podziękowania dla Melanii Trump za mediację. Jego doradca mówił przy tym o "rosyjskim mieście Aleszki".
Mariupol w miniaturze
Zdaniem ISW Oleszki pokazują logikę rosyjskiej okupacji. Mieszkańcy są uzależnieni od okupacyjnej administracji we wszystkim, od dokumentów po jedzenie, a deprywacja staje się narzędziem kontroli. Ten sam schemat Rosja zastosowała w oblężonym Mariupolu w 2022 r. Prawo humanitarne nakazuje okupantowi zapewnić ludności żywność i leki. ISW ocenia jednak, że Kreml traktuje każde ustępstwo w tej sprawie jako oznakę słabości.
Rozejm wynegocjowany przez Melanię Trump byłby pierwszym od pół roku wyłomem w tej logice. Otwarte pozostaje pytanie, czy Rosjanie dotrzymają słowa. 11 października Donald Trump obwieścił "energetyczne zawieszenie broni" między Rosją a Ukrainą. Kilka dni później Kreml tłumaczył, że jego warunków nigdy nie doprecyzowano.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.