Admirał Kasatonow przy wyspie Fehmarn. Rosyjska fregata pojawiła się na Morzu Bałtyckim
Rosyjska marynarka wojenna rozlokowała na Morzu Bałtyckim drugi okręt wojenny z Floty Północnej. Fregata rakietowa Admirał Kasatonow, wraz z tankowcem, w ubiegłym tygodniu znalazła się w pobliżu niemieckiej wyspy.
Rosyjska nowoczesna fregata Admirał Kasatonow pojawiła się w pobliżu niemieckiej wyspy Fehmarn
Źródło zdjęć: © Ministerstwo Obrony Rosji
Rosyjska marynarka wojenna wysłała na Bałtyk kolejny okręt z Floty Północnej. Rosja nie podała dotąd oficjalnie powodów przemieszczenia jednostki. W relacjach mediów przypomniano też, że Admirał Kasatonow miał ostatnio zapewniać ochronę i eskortować rosyjskie frachtowce na Morzu Śródziemnym oraz w kanale La Manche.
Okręt, według Deutsche Welle, został wprowadzony do służby w 2020 r. Bywa określany jako jedna z najnowocześniejszych jednostek bojowych rosyjskiej floty. Media wskazują, że fregata może wystrzeliwać pociski manewrujące "Kalibr" oraz pociski hipersoniczne "Cyrkon", a na dziobie mają znajdować się 32 wyrzutnie.
Co oznacza eskorta statków i "flota cieni" w doniesieniach mediów?
Wątek obecności rosyjskich okrętów na europejskich akwenach pojawia się także w kontekście innych ruchów Floty Północnej. Pod koniec lipca Rosja wysłała na Morze Północne niszczyciela Admirał Lewczenko.
Mierzy on ponad 160 m, a projektowano go pierwotnie do zwalczania łodzi podwodnych. W relacjach podkreślono, że jednostka ma m.in. systemy obrony przeciwlotniczej, torpedy, działa pokładowe oraz śmigłowce pokładowe.
W cytowanych publikacjach pojawia się też ocena dotycząca roli okrętów w ochronie transportu morskiego. "Rosja od miesięcy coraz częściej wykorzystuje okręty wojenne do eskortowania tankowców i frachtowców należących do floty cieni" - podaje Deutsche Welle.
Zwrócono również uwagę na zbieżność czasową tych ruchów z wypowiedziami Władimira Putina po zatrzymaniu części jednostek tzw. floty cieni. Prezydent Rosji ostrzegł Zachód przed "działaniami lustrzanymi".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.