The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

Niepokojąca chwila na koncercie Celine Dion

Translate
Celine Dion

Koncert Celine Dion pod Paryżem. Wróciła na scenę po sześciu latach

Źródło wideo: TVN24, Reuters

Źródło zdj. gł.: L. Urman/Imago/PAP

Media społecznościowe obiegło nagranie, na którym widać, że Celine Dion upadła podczas występu w podparyskiej hali Plenitude Arena. Kanadyjska gwiazda szybko uspokoiła fanów zgromadzonych w Plenitude Arena.

Na nagraniu, które opublikował między innymi portal TMZ, widać, jak piosenkarka podskakuje na jednej nodze, śpiewając utwór "Dans un autre monde", po czym upada. Artystka niemal natychmiast podniosła się o własnych siłach, nie przerywając występu. Uniosła też w górę kciuk, pokazując, że nic się jej nie stało.

Do upadku doszło w środę podczas jedenastego koncertu Dion w podparyskiej hali Plenitude Arena od czasu jej powrotu na scenę - podał branżowy magazyn "Billboard". "Celine Dion jest w branży wystarczająco długo, by wiedzieć, że drobna wpadka na scenie nie stanowi przeszkody w kontynuowaniu występu" - zauważa "Billboard".

"Niech żyje królowa"

Kanadyjska piosenkarka w ciągu ostatnich sześciu lat nie koncertowała z powodu poważnej choroby neurologicznej. W marcu tego roku Dion ogłosiła swój powrót, a we wrześniu dała pierwszy z serii koncertów w pobliżu stolicy Francji. W październiku wystąpi w Plenitude Arena jeszcze pięć razy, a kolejnych dziesięć koncertów w tej hali zaplanowała na maj 2027 roku.

Fani wykonawczyni takich hitów jak "My Heart Will Go On" czy "All By Myself" z euforią przyjęli jej powrót, tłumnie gromadząc się nie tylko na koncertach, ale i przed hotelem, w którym tymczasowo zamieszkała. Na kolejnych koncertach we Francji pojawiły się takie osobistości, jak piosenkarka Rihanna, była pierwsza dama USA Michelle Obama czy prezenterka Oprah Winfrey - wylicza francuskie publiczne radio RFI w artykule pod tytułem "Niech żyje królowa Celine".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.