Wykolejenie w Sokolnikach Suchych. Udało się przywrócić ruch

Po trzech dniach dniach od poważnego wypadku w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie) służbom udało się przywrócić ruch pociągów na linii przebiegającej przez miejscowość. Na razie jednak pociągi mogą się poruszać po jednym torze.
Zdjęcie z miejsca wypadku kolejowego w Sokolnikach Suchych /Policja
„Zgodnie z obietnicą przywróciliśmy ruch pociągów na linii kolejowej nr 22. Ostatni wagon został wkolejony i zakończyliśmy niezbędne prace. Tym samym chwilę po godz. 23:25 przywróciliśmy ruch kolejowy na tej trasie” - przekazały PKP Polskie Linie Kolejowe na portalu X.
Dodano, że pociągi kursują ponownie po torze nr 1, z ograniczeniem prędkości do 60 km/h, a na przejeździe kolejowym – do 20 km/h.
Dziś kontynuacja prac
Jeszcze dziś wznowione zostaną prace na linii kolejowej na torze nr 2. W piątek Przemysław Zieliński z biura prasowego PKP PLK przekazał, że od sobotniego poranka ruch kolejowy w Sokolnikach Suchych będzie odbywał wahadłowo na jednym torze, do czasu aż usunięte zostaną uszkodzenia toru nr 2
W środę w Sokolnikach Suchych na Mazowszu w wyniku zderzenia pociągu z ciężarówką zginęła pasażerka składu. Do szpitali trafiło 10 osób w wieku od 27 do 71 lat, z czego siedem to kobiety. Ze ustaleń działającej na miejscu komisji kolejowej wynika, że samochód ciężarowy nie uderzył w pierwszy wagon, jak sądzono tuż po katastrofie, tylko wjechał prosto pod nadjeżdżający pociąg.
W wyniku zderzenia lokomotywa podniosła się do góry, obróciła o 180 stopni i przewróciła na pierwszy wagon - powiedziała Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK. Wiadomo też już, że pojazd nie jechał od strony Sokolników Suchych, jak początkowo podejrzewali śledczy, ale od strony DK 12.
Możliwa zmiana prawa?
Po wypadku premier Donald Tusk podkreślił, że katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych pokazuje, że trzeba natychmiast rozpocząć pilne prace nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla osób, które systematycznie wjeżdżają na przejazdy kolejowe, a szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał na X, że „w trybie pilnym przygotowywane jest ustawowe zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych”. Minister zapowiedział, że zgodnie z przygotowywanymi regulacjami kierowcom powodującym zagrożenie w ruchu lądowym lub katastrofę w ruchu lądowym grozić będzie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez ponad trzy lata.
Od północy z czwartku na piątek do piątku do godz. 12 trwał protest, w ramach którego maszyniści pociągów zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do tzw. bezpiecznej prędkości, czyli 20 km/h. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa na przejazdach po serii zdarzeń i wypadków, do jakich doszło o ostatnim czasie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.