Ratowali humbaka, teraz poszli do sądu. Trwa batalia o ogromne pieniądze

Sąd w Schwerinie rozpatruje spór dotyczący kosztów transportu humbaka.
Przedsiębiorca Fred Babbel domaga się od głównej sponsorki przedsięwzięcia Karin Walter-Mommert ponad 1,3 mln euro.
Ministerstwo Środowiska domaga się jeszcze około 140 tys. euro za nadzorowanie transportu, jednak Karin Walter-Mommert odrzuca te roszczenia jako bezpodstawne.
Przedsiębiorca Fred Babbel, który odegrał kluczową rolę w operacji ratowania humbaka, złożył pozew przeciwko głównej sponsorce przedsięwzięcia Karin Walter-Mommert. Jak potwierdził Sąd Krajowy w Schwerinie, Babbel domaga się od niej około 1,35 mln euro. Pozew wpłynął do sądu na początku września. O sprawie jako pierwsza poinformowała gazeta "Ostsee-Zeitung".
Firma nurkowa Babbela zajmuje się między innymi budową i obsługą pomostów, pracami podwodnymi oraz infrastrukturą portową. W ramach akcji wydobycia z mielizny wieloryba przedsiębiorca zapewnił sprzęt i skierował na miejsce własnych pracowników. Jak powiedział agencji DPA, opracował również kluczowe koncepcje techniczne operacji oraz zaangażował inne firmy, między innymi w celu organizacji niezbędnych jednostek pływających. Twierdzi, że częściowo wyłożył środki z własnej kieszeni na rzecz innych przedsiębiorstw i kilka miesięcy po zakończeniu akcji nadal ponosi związane z nią koszty.
Niemcy. Sponsorka niezadowolona z przebiegu akcji
Z kolei Karin Walter-Mommert powiedziała agencji DPA, że ufa wymiarowi sprawiedliwości. Podkreśliła, że zależy jej przede wszystkim na wyjaśnieniu całej sprawy. Wskazała także na stronę internetową, na której opublikowano pismo adwokackie. Wynika z niego, że zarzuca ona organizatorom uchybienia podczas akcji ratunkowej.
Babbel stwierdził, że Walter-Mommert wpłaciła jeszcze w trakcie operacji 400 tys. euro, jednak środki te zostały natychmiast przekazane dalej, między innymi właścicielom statków i barki. Wieloryb był bowiem transportowany właśnie na barce.
Według Sądu Krajowego w Schwerinie Babbel uiścił zaliczkę na koszty sądowe w wysokości około 23 tys. euro. Teraz rozpocznie się pisemne postępowanie przygotowawcze. Walter-Mommert otrzyma pozew i możliwość zajęcia stanowiska. Następnie strona powodowa będzie mogła odpowiedzieć na jej argumenty. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, sąd wyznaczy termin rozprawy.
Kolejne nieporozumienia dotyczące kosztów
Innym sponsorem kontrowersyjnej akcji był przedsiębiorca Walter Gunz. Jak poinformował jego adwokat, dobrowolnie przekazał on 300 tys. euro na realizację przedsięwzięcia. Jednocześnie zaznaczył, że istnieją dalsze roszczenia ze strony Walter-Mommert, których Gunz nie zamierza regulować. Według niego znaczne wydatki zostały poniesione bez wcześniejszych konsultacji, uzgodnień ani zgody jego klienta.
Walter-Mommert zaprzeczyła tym twierdzeniom, oświadczając, że nie wysuwa już wobec Gunza żadnych roszczeń finansowych i uważa sprawę za zamkniętą.
Humbak wpuszczony do Morza Północnego. Ministerstwo również domaga się pieniędzy
Ministerstwo Środowiska kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie nadal żąda zwrotu kosztów, których wysokość wynosi około 140 tys. euro. Chodzi przede wszystkim o koszty personelu związane z nadzorowaniem akcji transportu wieloryba.
Walter-Mommert twierdzi jednak, że odrzuciła te roszczenia jako pozbawione podstaw prawnych. Jak zaznaczyła, do tej pory nie otrzymała żadnej faktury.
Ministerstwo powołuje się na oświadczenie, w którym inicjatywa zajmująca się humbakiem zobowiązała się do pokrycia wszystkich kosztów, w tym wydatków związanych z działaniami władz. Z kolei adwokat Gunza podkreślił, że jego klient nie wiedział o deklaracji pokrycia kosztów przesłanej ministerstwu przez jedną z prawniczek, nie widział jej treści i nigdy jej nie zatwierdził.
Humbak "Timmy", którego eksperci oceniali jako bardzo ciężko chorego, został wiosną br. przetransportowany przez prywatną inicjatywę na Morze Północne i tam wypuszczony do wody. Wkrótce potem jego zwłoki zostały wyrzucone na brzeg duńskiej wyspy Anholt. Specjaliści od samego początku byli zgodni, że zwierzę należało pozostawić w spokoju i pozwolić mu spokojnie umrzeć.
Redakcja Polska Deutsche Welle/Monika Stefanek
Oryginalny materiał ukazał się na stronach Deutsche Welle, otwiera się w nowym oknie
Atak w klasztorze w Jarosławiu. Siostra przełożona: Zło rozpętało się na całegoINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.