Ukraińcy ocenili czołg, który służy też w polskiej armii. "Jak przesiadka na Porsche"
Trudno w tym momencie powiedzieć, kiedy czołgi znowu będą brać udział w regularnych działaniach wojennych na ukraińskim froncie. Sami Ukraińcy twierdzą, że już niedługo Rosjanie mają wrócić do aktywnego wykorzystywania tego typu konstrukcji; z kolei ukraińskie maszyny jak na razie obrastają pajęczynami i są rzadko wykorzystywane na pierwszej linii walk.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nie zmienia to faktu, że żołnierze chwalą sobie te maszyny. Jeden z nich, z którym rozmawiał serwis ArmyInform, nie ukrywa, że przejście z sowieckich czołgów na zachodnie konstrukcje pokroju niemieckich "Leopardów" było istnym game-changerem. "Jak przesiadka na Porsche czy Lamborghini" — mówi ukraiński czołgista. "Po prostu naciskasz pedał gazu i przyśpieszasz".
Czytaj nas częściej w Google
Żołnierz o pseudonimie "Simba" zachwala także mobilność czołgu oraz jego bardzo wysoką celność, nawet na dużych odległościach. "To istny snajper wśród czołgów" — mówi Ukrainiec.
Leopard 2 służy też w polskiej armii
archiwum2019-10bkpanc.wp.mil.pl
Leopard 2
Leopard 2 to jeden z najpopularniejszych i stale rozwijanych czołgów na świecie. W swojej najpowszechniejszej wersji Leopard 2A4 otrzymał możliwość prowadzenia automatycznego ognia, system tłumienia wybuchu w środku pojazdu, w pełni cyfrowy system kontroli ognia obsługujący nowe rodzaje amunicji, a także nową wieżyczkę z opancerzeniem wykonanym z tytanu i wolframu.
To właśnie w tej wersji pojazd został wysłany do Ukrainy, ale służy też w wielu innych armiach z całego świata, w tym w polskich siłach zbrojnych, gdzie doczekał się różnorodnych zmian i ulepszeń.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.