"Poleje się polska krew". Burza w sieci po słowach Tuska
"Póki co, Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować" – ocenił Tusk.
W sieci lawina komentarzy
Słowa Tuska wywołały poruszenie w sieci. "Państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą" – komentuje wpis premiera minister Andrzej Domański.
Waldemar Żurek potwierdza, że w jego ocenie "rozwiązanie jest proste". Z kolei europoseł KO Dariusz Joński zwrócił się na X bezpośrednio do Karola Nawrockiego: "Panie Nawrocki, wystarczy przestrzegać konstytucji, nie trzeba jej zmieniać".
"A wystarczyło być państwowcem, patriotą i stosować się do przepisów Konstytucji i ustaw, a nie je łamać. Odebrać ślubowanie od sędziów TK, a nie nadawać sobie królewskie przywileje. Winnym tej sytuacji jest jedna osoba – Karol Nawrocki. Żaden symetryzm tego nie przykryje. Reszta to wypadkowa tych decyzji" – ocenia Krzysztof Sałek, przewodniczący miejskich struktur Koalicji Obywatelskiej w Stalowej Woli.
Odmiennego zdania są opozycja i zwolennicy prawicowej sceny politycznej.
"Polacy obronią TK, ale jeżeli poleje się polska krew, odpowiedzialnym za to będziesz ty, zły człowieku. Przemoc to wprowadzenie policji do Trybunału. Wplątałeś funkcjonariuszy w polityczny zamach. Nigdy ci tego nie wybaczą, nienawidzą cię, a w kluczowym momencie odwrócą się przeciwko tobie" – grzmi pod adresem Tuska europoseł PiS Maciej Wąsik.
"W demokratycznym państwie prawnym ten człowiek właśnie byłby transportowany na posiedzenie aresztowe po wcześniejszym zatrzymaniu i postawieniu zarzutów – przede wszystkim z art. 258 i 128 kk. Ale nie żyjemy w takim państwie" – komentuje były rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości Michał Sopiński, wywołując do tablicy Tuska.
"Tylko Pan i Kaczyński nie chcecie resetu konstytucyjnego, bo nie chcecie niezależnego Trybunału, tylko sędziów na telefon. I dla coraz większej liczby Polaków jest to oczywiste" – ocenia brutalnie europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.