The Jerusalem PostNetanyahu's inner circle is now almost entirely religious, cabinet secretary saysPunchPSG’s Kvaratskhelia to undergo surgery after ACL rupture – OfficialDaily MaverickTIME TO REFOCUS: SA’s URC teams face northern examination as club season ramps upBollywood HungamaEXCLUSIVE: Gulshan Devaiah DEBUNKS Wikipedia's claim that he made his debut in Salman Khan's Dil Ne Jise Apna Kahaa: “Even I have seen it and I laugh at it!”InquirerMarcos, Angara roll out Yakap health caravan in SuluSouth China Morning PostAttitudes shifting in Hong Kong’s favour as city reaps Apec benefits: Paul ChanRTL BoulevardAbdi A., verdachte dood Hajar, werd opgepakt bij pleegvader in SpierdijkZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCNN بالعربيةتحليل.. من "الأسطول المظلم" إلى الديزل الروسي.. لا "حلول سحرية" لخفض أسعار الوقود بأمريكاVanguardNigeria’s 11m-tonne cold storage gap exposes food supply weakness7sur7L’horreur à Toulouse: un homme aurait tué trois membres de sa famille avant de se suiciderCapital FMSix oil tankers among 51 ships expected at Mombasa, Lamu ports
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

"Ktoś powinien w końcu to ukrócić". Padły stanowcze słowa o Wiplerze

Translate

- Ktoś w końcu powinien ukrócić to, co Przemysław Wipler wyprawia w Sejmie - mówił w programie "Newsroom" WP dziennikarz śledczy Wirtualnej Polski Szymon Jadczak, odnosząc się do środowej publikacji w WP dotyczącej działań posła Konfederacji.

W środę w Wirtualnej Polsce pisaliśmy o tym, że 6,7 mln zł otrzymały firmy założone przez Przemysława Wiplera i jego współpracownika Michała Krzymowskiego od podmiotów, których problemy trafiły potem do zespołu powołanego w Sejmie przez samego Wiplera. W ten sposób w polskim parlamencie załatwiano sprawy m.in. bukmacherów, fintechów, spółki odpadowej oraz agencji pracy i organizacji pracodawców - przekazali Szymon Jadczak i Łukasz Frątczak.

- Niedługo będziemy pisali o problemach posła Wiplera z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i wydaje mi się, że to jest temat dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratury - mówił Szymon Jadczak, który w środę był też gościem porannego programu "Newsroom" WP.

- Bo przecież my mamy w Kodeksie karnym coś takiego jak powoływanie się na wpływy - z tego artykułu dzisiaj w areszcie siedzi chociażby Radosław Piesiewicz i to, co robi Przemysław Wipler w mojej opinii wyczerpuje swoją działalnością znamiona tego artykułu, mówiącego o powoływaniu się na wpływy - mówił gość, dodając, że "dobrze wiemy, że klient, który przychodzi do Wiplera, Michała Krzymowskiego, słyszy, że płaci między innymi właśnie za dostęp do polityków, do Sejmu, do tego, że w jego imieniu będą pisane interpelacje, że będzie miał kontakt z politykami".

- Zresztą to już opisywaliśmy przy okazji Zondacrypto, gdzie Krzymowski rozsyłał stanowisko Zondacrypto, które się pokrywało potem z poprawkami, które były zgłaszane do ustawy, do Ministerstwa Finansów, podobne stanowiska zgłaszali posłowie. To wszystko jest tak niejasne, tak brudne, że naprawdę tym się powinna zająć Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ktoś w końcu powinien ukrócić to, co wyprawia w Sejmie Przemysław Wipler - podkreślił.

Odnosząc się do stwierdzenia prowadzącego Pawła Pawłowskiego, że niektórzy mogą powiedzieć, że zespół parlamentarny to nie jest komisja i nie ma bezpośredniego wpływu na proces legislacyjny, odpowiedział: - Tak, ale na posiedzenia tego zespołu byli wzywani ludzie z KNF-u, z ministerstw, z UOKiK-u, w efekcie tych posiedzeń miały być wysyłane pisma do ABW. To jest właśnie klasyczne powoływanie się na wpływy - być może wszystko na pierwszy rzut oka wygląda legalnie, ale to nie jest legalne, że płacisz miliony Wiplerowi i następnego dnia czy następnego miesiąca w Sejmie jest omawiana sprawa twojej firmy, zwłaszcza, że część z tych firm to jest - już dzisiaj wiemy - historia kryminalna. Przecież pierwsze posiedzenie tego zespołu to była obrona Cinkciarz.pl - to jest firma, która oszukała tysiące Polaków. Wipler bronił firmy, która po prostu okazała się piramidą finansową, która ukradła pieniądze Polaków - powiedział Jadczak.

- Można sobie mówić, że zespół to nie komisja czy zespół nie ma takiej mocy sprawczej, ale jeśli ktoś patrzy na skład tego zespołu, to nagle się orientuje, że w tym zespole jest początkowo dwóch wiceministrów - ponieważ wiceprzewodniczącym tego zespołu jest Michał Jaros, czyli wiceminister w rządzie Donalda Tuska, lider Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku, dość znana postać, zresztą kontrowersyjna, bo był też odpowiedzialny za aferę powodziową, którą też opisaliśmy. A drugim wiceprzewodniczącym tego zespołu jest Jacek Tomczak, czyli osoba, która też po naszych artykułach straciła posadę, ale też była wiceministrem w tym rządzie - kontynuował Jadczak.

- Oczywiście Przemysław Wipler jest kojarzony z Konfederacją, ale Michał Jaros to jest Koalicja Obywatelska, Donald Tusk i Radosław Sikorski, a Jacek Tomczak to jest PSL, Trzecia Droga - to są członkowie koalicji rządzącej. To taki przedstawiciel firmy, która przychodzi do Wiplera i płaci mu te miliony patrzy na ten skład zespołu i mówi: facet mi gwarantuje dotarcie do najważniejszych polityków w Polsce z koalicji rządzącej, jak tu nie zapłacić milionów za swoje interesy? - podsumował dziennikarz.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.