Wrze w Izraelu, partie arabskie języczkiem u wagi. "Netanjahu przegrał"
Po wtorkowych wyborach do Knesetu Izrael znajduje się w "innej rzeczywistości politycznej" - ocenił w środę Gilad Kariv, członek lewicowej partii Demokraci, i wezwał blok opozycji do współpracy z partiami arabskimi.
Wybory w Izraelu. Opozycja wzywa do współpracy z partiami arabskimi
Zdaniem lidera Demokratów "Netanjahu przegrał". "Potrafię liczyć do 120. 65 to więcej niż 55. Tak działa izraelska demokracja. Kropka" - napisał w środę Jair Golan, komentując rozkład miejsc wynikający z przekazanych rano wyników.
"Nie wolno nam dłużej akceptować rasistowskiego podziału Netanjahu na głosy żydowskie i głosy arabskie" - zaakcentował we wpisie zamieszczonym na platformie X. Zdaniem Golana blok opozycyjny ma "szansę na utworzenie rządu zmian we współpracy z arabskimi obywatelami Izraela".
ZOBACZ: Izrael zdecydował w wyborach. Są wyniki exit poll
O "prawdziwe partnerstwo żydowsko-arabskie", którego celem byłoby odsunięcie obecnego premiera od władzy, zaapelował Jusuf Dżabarin - lider Zjednoczonej Listy. - Każdy, kto chce zaproponować merytoryczną i prawdziwą alternatywę dla splamionego krwią rządu Netanjahu, będzie musiał podjąć z nami rozmowy, aby utorować drogę do zmian, których pragnie społeczeństwo izraelskie - powiedział dziennikarzom.
Głos zabrał również Netanjahu. "Ostrzegał przed tworzeniem rządu opartego na, jak to określił, antysyjonistycznych partiach arabskich, oskarżając je o sprzeciwianie się istnieniu Izraela i atakowanie jego żołnierzy" - relacjonuje "The Jerusalem Post".
Donald Trump po wyborach w Izraelu. "Sytuacja całkowicie się odwróciła"
Tymczasem wynik głosowania skomentował Donald Trump, który przypisał sobie kluczową rolę odegraną w izraelskich wyborach. "Kiedy prezydent Trump poparł Bibiego Netanjahu, sytuacja całkowicie się odwróciła i teraz, zamiast zdecydowanej porażki wielkiego premiera, wygląda to raczej na spektakularny remis po zaciętej walce, a nawet na ZWYCIĘSTWO Netanjahu" - napisał na platformie Truth Social.
Autorem tej wypowiedzi ma być, jak czytamy we wpisie, Irving C. Schwartz. Nie jest jednak jasne, kim jest wskazana osoba.
ZOBACZ: Stanowcze wezwanie po wyborach w Izraelu. Ajzenkot zwrócił się do Netanjahu
Ostateczne wyniki wyborów zostaną ogłoszone najprawdopodobniej w czwartek. Wówczas prezydent Icchak Herzog skonsultuje się z przedstawicielami partii i wskaże kandydata, który ma największe szanse na utworzenie rządu. Przed wtorkowym głosowaniem głowa państwa zabrała głos w sprawie wpływu USA na rezultat wyborów
- Nie sądzę, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych lub ktokolwiek inny mógł ingerować w moje decyzje. Dla mnie liczy się demokracja Izraela i konstytucja Izraela - powiedział amerykańskiemu portalowi MS NOW.

Maria Literacka / polsatnews.pl / "The Jerusalem Post" / Reuters / AFP
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.