ESPNThe bet to make on each of the 16 gamesInquirerVP impeachment trial: Court releases November scheduleBollywood HungamaBanita Sandhu set to play British-born Indian environmentalist in Akshay Kumar’s SamukThe Jerusalem PostHezbollah rebuilds military capabilities, upgrades FPV drones ahead of possible Israel war - reportESPN DeportesLaporta fija la Champions como el objetivo de Barcelona este añoDaily MaverickTHE CONVERSATION: Why the start of your run feels so difficultZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioDeadlineDetails Revealed About Under-The-Radar Daily Wire Project ‘Confession’ Starring Rob Lowe, James Franco, Jennifer Jason Leigh, Nick Nolte & MoreBellaNaijaDesperados and Young Jonn Create a Cross-Cultural Anthem For Living In The Moment With ‘Let It Go’BillboardMorgan Wallen, Garth Brooks, Taylor Swift & More Artists With Most Weeks at No. 1 on Top Country Albums Chart: Full ListVanguardEngineers urge Tinubu to halt Lagos-Calabar highway diversionConsequenceSlayyyter to Headline Madison Square Garden in June 2027
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Trump i "pakt z diabłem". Po co USA olej napędowy z Rosji?

Translate
Donald J. Trump

Rosja i USA porozumiały się w sprawie dostarczenia 300 tysięcy ton oleju napędowego. Relacja Michała Sznajdera

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL

Przeciwko niespodziewanej umowie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do USA protestują nawet politycy z Partii Republikańskiej. Amerykański prezydent nie kryje, że chodzi o obniżenie cen paliw, ale eksperci mają wątpliwości, czy ten plan ma szansę się powieść.

Donald Trump o "niezwykle udanej rozmowie" z prezydentem Rosji poinformował w swoim stylu. Wiadomość pojawiła się na profilu prezydenta USA w należącym do niego serwisie Truth Social w piątek wieczorem.

Co zakłada porozumienie Trumpa z Putinem?

Porozumienie, którym pochwalił się Trump, obejmuje import około 4,8 miliona ton rosyjskiego oleju napędowego. Dostawy zostały podzielone na kilka transz. To 300 tysięcy ton "natychmiast", pół miliona w listopadzie, kolejny milion "bezpośrednio potem" oraz dodatkowe trzy miliony "w krótkim czasie".

Realizacja ostatniej części harmonogramu ma być "uzależniona od stanu rosyjskich rafinerii".

W celu usankcjonowania porozumienia między prezydentami amerykański Departament Skarbu wydał specjalne zezwolenie. Licencja generalna numer 135, która ma obowiązywać do 7 kwietnia przyszłego roku, zawiesza obowiązujące od 2022 roku sankcje na sprzedaż, dostawę, rozładunek i import rosyjskiego diesla.

W jakich okolicznościach pojawiła się umowa USA z Rosją?

Decyzja o imporcie oleju napędowego zapadła zaledwie kilka tygodni po podpisaniu przez Trumpa ustawy przewidującej możliwość zaostrzenia sankcji i ceł wobec Rosji. Jednocześnie w dniu ogłoszenia paktu na Florydzie odbyły się rozmowy przedstawicieli USA, Ukrainy i państw europejskich na temat wspólnej propozycji pokojowej.

W niedzielę prezydent Trump zapowiedział "energetyczne zawieszenie broni" między Ukrainą a Rosją, jakie rzekomo wynegocjował między obiema stronami. - To dla mnie nowość - komentował później Zełenski.

- Zamiast energetycznego rozejmu mamy umowę między Trumpem a Putinem, którzy wymienili się symbolicznymi prezentami - ocenił w rozmowie z TVN24+ Wołodymyr Fesenko, szef Centrum Badań Politycznych "Penta" w Kijowie. 

Z amerykańskiego punktu widzenia porozumienie pojawiło się na kilka tygodni przed listopadowymi połówkowymi wyborami do Kongresu, tzw. midterms.

Dlaczego USA chcą kupować olej napędowy z Rosji?

"Dzięki naszej całkowitej kontroli nad cieśniną Ormuz oraz dzięki tej świetnej wiadomości dotyczącej rosyjskich zasobów energetycznych ceny oleju napędowego dla Amerykanów - a właściwie dla całego świata - będą gwałtownie i znacząco spadać!" - zapowiedział we wpisie Trump.

To wskazuje na główną motywację prezydenta USA, który mierzy się z politycznymi i gospodarczymi konsekwencjami wojny z Iranem i wzrostem kosztów życia w USA.

Rosnące notowania ropy, ale też problemy z eksportem gotowych paliw z krajów Zatoki Perskiej, wywindowały ceny do rekordowych poziomów. Olej napędowy w USA kosztuje około 1,65 dolara za litr, aż 70 procent więcej niż przed atakiem na Iran pod koniec lutego.

Wprawdzie Trump za wysokie ceny obwinia głównie Kijów i ataki na rosyjskie rafinerie, to jednak wykres zamieszczony przez "Financial Times" wskazuje, że nie tylko ukraińskie drony odpowiadają za sytuację na rynku.

Dla Trumpa i republikanów wysokie ceny paliw to ogromny kłopot. W sondażu Reuters/Ipsos przeprowadzonym we wrześniu działania prezydenta aprobowało zaledwie 32 procent Amerykanów. Według tego samego badania poparcie dla Partii Demokratycznej było wyższe niż dla Partii Republikańskiej.

- Rosja wykonała "gest dobrej woli" wobec Trumpa - dostawę określonej partii oleju napędowego do USA tuż przed wyborami do Kongresu. Trump bardzo liczy na to, że pomoże to republikanom - ocenia Fesenko.

Według niego Putin dostał "nieoficjalną zgodę na kontynuowanie niszczycielskich ataków na Ukrainę przynajmniej przez najbliższe pół roku". 

Jaka była reakcja polityków amerykańskich?

Porozumienie skrytykowało wielu polityków z USA.

Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer oskarżył Trumpa, że próbując ratować swoje notowania polityczne, "zawiera pakt z diabłem". Senator Richard Blumenthal wezwał prezydenta do natychmiastowego wycofania się z umowy. "Ta słabo zamaskowana próba złagodzenia chaosu wywołanego przez nielegalną wojnę Trumpa w Iranie przyniesie korzyści jedynie gospodarkom Chin i Rosji, a także doprowadzi do śmierci kolejnych niewinnych ludzi w Ukrainie" - napisał w serwisie X.

Oburzenie wyraziła również część republikanów, która coraz bardziej licznie i otwarcie sprzeciwia się polityce Trumpa. W obliczu zbliżających się wyborów wielu czołowych polityków partii sygnalizuje, że dystansowanie się od decyzji prezydenta jest konieczne, aby ograniczyć straty wyborcze i utrzymać większość w Kongresie.

"Teraz nadszedł czas, by wykorzystać te sankcje do zduszenia machiny wojennej Putina, a nie by nagradzać dyktatora, wpychając mu więcej pieniędzy w ręce, podczas gdy on nadal celuje w ukraińskich cywilów i ich zabija" - argumentował republikański kongresmen Don Bacon.

Senatorka z jego partii Lisa Murkowski stwierdziła: - Możemy rozmawiać o powrocie Rosji na światowe rynki energetyczne, gdy wojna się zakończy. Do tego czasu musimy odciąć wszelkie źródła finansowania i zaopatrzenia, które podtrzymują tę wojnę.

Mike Pence, wiceprezydent w czasie pierwszej kadencji Trumpa, uznał, że "Ameryka nie powinna podawać pomocnej dłoni machinie wojennej Putina".

Kongresmen Brian Fitzpatrick zapowiedział ponadpartyjny projekt ustawy blokującej zakupy rosyjskiej ropy. On również reprezentuje Partię Republikańską.

Jak na rozmowy Trumpa z Putinem zareagowano w Europie?

Umowa w sprawie dostaw rosyjskiego oleju napędowego do USA spotkała się z krytyczną oceną w Europie.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ostrzegła, że złagodzenie sankcji zapewni Moskwie dodatkowe dochody na prowadzenie wojny. "To nie jest czas na łagodzenie presji na Rosję, Europa tego nie zrobi" - napisała na X. Zwróciła uwagę, że porozumienie zostało zawarte, kiedy nadal giną ukraińscy cywile, a Rosja nasiliła działania hybrydowe przeciwko państwom UE i sojusznikom NATO.

Ostro oceniły porozumienie media niemieckie. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisał, że Trump jest "najlepszym pomocnikiem Putina", a "Der Tagesspiegel" wręcz nazwał prezydenta USA "człowiekiem Moskwy".

Francuski "Le Monde" opisał umowę jako działanie przedkładające interesy handlowe nad los Ukrainy. Brytyjskie BBC określiło umowę Trumpa "zdumiewającym zwrotem".

Jak porozumienie przyjęto w Ukrainie?

- Umowa jest pułapką w kwestii stosunków między USA a Ukrainą. Putin wyraźnie chce postawić Ukrainę w trudnej sytuacji wobec Trumpa. Wie, że Ukraińcy będą odpowiadać na rosyjskie ataki, w tym na rafinerie. I wtedy Kreml będzie obwiniać Ukrainę o zerwanie dostaw oleju napędowego do USA - ocenia Fesenko.

Podobnie porozumienie oceniają politolodzy i ekonomiści z Ukrainy.

"To gorsze od kłótni w Gabinecie Owalnym" - napisał portal tygodnika "NW", który cytował opinię Wadyma Denysenki. To nawiązanie do spotkania Trumpa i Zełenskiego z 2025 roku.

Denysenko rozważał, co było motywem prezydenta USA. "Wygląda na to, że mamy wielki worek rozrzuconych i niezwiązanych ze sobą motywów. Po pierwsze może to być szczera niechęć do Zełenskiego, która w pewnym sensie przekłada się na Ukrainę. Po drugie oczekiwanie na wielki deal z Putinem. Po trzecie obawa przed wyborami i próba przerwania trendu spadku poparcia dla Trumpa, który de facto czyni te wybory referendum zaufania do samego siebie" - stwierdził.  "To złe wieści, ale w średniej perspektywie z punktu widzenia Ukrainy przyniesie to więcej plusów niż minusów" - uważa były minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba, cytowany przez ukraińską sekcję Radia Swoboda. Przypuszcza, że wiadomość o porozumieniu z Putinem negatywnie wpłynie na pozycję republikanów w wyborach do Kongresu USA, które odbędą się w listopadzie. "Odsunie od Trumpa jeszcze więcej ludzi, dla których uleganie Ameryki wobec Rosji jest nie do przyjęcia” - stwierdził Kułeba. 

Prezydent Wołodymyr Zełenski określił układ jasno - jako "prezent dla Putina".

Czy porozumienie coś zmienia?

Jak przewiduje "Financial Times", układ Waszyngtonu z Moskwą w sprawie dostaw rosyjskiego diesla prawdopodobnie nie przyniesie znaczącej ulgi odbiorcom paliwa ani w USA, ani na innych rynkach.

Tego samego zdania są analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich. "Zaanonsowane wolumeny oleju napędowego (...) stanowią zbyt małe wielkości, aby doprowadzić do znaczącego wzrostu światowej podaży [ilości dostępnej na rynku - red.]" - wskazano w komentarzu. Mówiąc wprost - szanse na spadek cen diesla są niewielkie.

Tym bardziej, jak zauważa "FT", że możliwości ewentualnego zwiększenia dostaw rosyjskich paliw są ograniczone przez ukraińskie ataki, które według niektórych szacunków wyłączyły nawet 45 proc. mocy przerobowych.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.