Kolejna awantura o zoo w Łącznej. Policja wydała oświadczenie
Akcja na terenie ogrodu prowadzona jest na polecenie Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami (art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt). W sprawie zatrzymano już pięć osób – wszystkie usłyszały zarzuty naruszenia przepisów ochronnych.
Zarzut znęcania się usłyszał m.in. właściciel zoo. Śledczy domagali się dla niego tymczasowego aresztu, jednak Sąd Rejonowy w Świdnicy nie uwzględnił tego wniosku. Wobec mężczyzny zastosowano środki wolnościowe: dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Policja ws. wydarzeń w Łącznej: "Priorytetem jest dobrostan zwierząt"
W czwartek emocje ponownie sięgnęły zenitu – na miejscu zebrała się grupa mieszkańców, doszło do kolejnych szarpanin i starć z interweniującymi mundurowymi. Policja zapewnia jednak, że operacja ma charakter wyłącznie procesowo-ratunkowy, a funkcjonariusze działają w ścisłej koordynacji z Wojewódzkim Inspektoratem Weterynarii we Wrocławiu.
"Czynności te funkcjonariusze prowadzą na polecenie prokuratury (...). Ich główny cel to wykonanie oględzin i zabezpieczenie zwierząt oraz zapewnienie im właściwych warunków, a także opieki. Prokurator prowadzący sprawę podjął decyzję o zaangażowaniu specjalistów z zakresu weterynarii i opieki nad zwierzętami, którzy oceniają stan poszczególnych zwierząt i podejmują decyzje dotyczące ich dalszego miejsca pobytu, w tym ewentualnego transportu do innych placówek" – podkreślono w policyjnym komunikacie.
Mundurowi zaznaczają, że zwierzęta są regularnie żywione i pojone pod okiem fachowców. Służby uspokajają również, że akcja nie oznacza natychmiastowej wywózki całego inwentarza ani likwidacji placówki. "Działania prowadzone na terenie obiektu nie oznaczają, że wszystkie zwierzęta zostaną przewiezione w inne miejsca, a celem działań, co potwierdziła w wypowiedziach medialnych prokuratura, nie jest likwidacja ogrodu zoologicznego" – czytamy w oświadczeniu.
Sztab kryzysowy i pomoc z Wrocławia oraz Opola
Powaga sytuacji zmusiła do reakcji także władze wojewódzkie. Wojewoda dolnośląska zwołała posiedzenie gminnego zespołu zarządzania kryzysowego, którego gospodarzem był Mieroszów.
Jeszcze w czwartek wieczorem na terenie obiektu obecna była policja. Bezpośrednią pieczę nad przebywającymi tam stworzeniami przejęli przedstawiciele dwóch fundacji prozwierzęcych. Gotowość do wsparcia i ewentualnego przyjęcia podopiecznych zadeklarowały również ogrody zoologiczne z Wrocławia oraz Opola.
Mimo zapewnień śledczych przyszłość obiektu stoi pod ogromnym znakiem zapytania. – Jak dalej i czy w ogóle będzie funkcjonował ogród? Tego nie wiadomo – przyznaje otwarcie burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński, cytowany przez Radio Wrocław.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.