Włoskie media po oświadczeniu papieża. Kiedy podda się operacji?
– Lekarze uznają za słuszną interwencję i dlatego za ich radą postanowiłem poddać się operacji, by go usunąć. Zabieg przewidziany jest na najbliższe dni. Dziękuję za waszą bliskość duchową i zawierzam się waszej modlitwie – mówił 71-letni papież.
DLA CIEBIE
25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję
DLA CIEBIE
Dyrektor biura prasowego Watykanu Matteo Bruni przekazał następnie dziennikarzom, że zabieg przewidziany jest na początek tygodnia, a czas rekonwalescencji po operacji planowany jest na około tydzień.
Włoskie media o papieżu. Podają możliwe daty zabiegu
W poniedziałek dziennik "La Repubblica" zauważył, że nieoczekiwaną zapowiedzią w czasie spotkania na modlitwie Anioł Pański Leon XIV zaskoczył wiernych na całym świecie. Według rzymskiej gazety być może we wtorek papież uda się do Polikliniki Gemelli.
Z kolei portal Corriere Roma przekazuje, że "hospitalizacja prawdopodobnie rozpocznie się w środę". Portal zauważa też, że informacjom dot. planowanego zabiegu Leona XIV "towarzyszy spokojniejsza atmosfera" w porównaniu z niepokojem, jaki wiązał się z pobytami w szpitalu papieża Franciszka.
Wcześniej Watykan ogłosił, że w dniach od 6 do 17 listopada Leon XIV odwiedzi Urugwaj, Argentynę i Peru. Włoska prasa zaznacza, że szybki termin zabiegu świadczy o tym, że papież chce, jak planował, pojechać w listopadzie do Ameryki Południowej.
Podkreślono, że Leonowi XIV bardzo zależy na wizycie w Peru, gdzie przez ponad 20 lat był misjonarzem i biskupem i gdzie chce odwiedzić swoją dawną diecezję Chiclayo.
O tym, że to właśnie z powodu zaplanowanej wizyty dokonano wyboru tak nieodległego terminu operacji, przekonany jest m.in. przyjaciel papieża, augustianin ojciec Alejandro Moral Anton z Hiszpanii, który powiedział dziennikowi "La Repubblica", że Leon XIV chce jak najszybciej iść na operację, by nie odwoływać zaplanowanych wizyt.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.