Liderka w wyścigu prezydenckim we Francji wyklucza pomoc finansową dla Ukrainy. "Nie możemy już tego robić"
"Biorąc pod uwagę skalę dotychczasowych działań — a jest ona znaczna — stwierdzamy, że nie możemy tego robić" — powiedziała liderka skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego w środę wieczorem w telewizji LCI.
"Nie jest to akt wrogości wobec Ukrainy. Możemy nadal szkolić ich żołnierzy i siły zbrojne oraz dostarczać im sprzęt, aby mogli się bronić. Jednak pod względem finansowym nie możemy już tego robić" — dodała.
Czytaj nas częściej w Google
Le Pen prowadzi w sondażach przed ważnymi wyborami prezydenckimi, które odbędą się wiosną przyszłego roku i mają wyłonić następcę Emmanuela Macrona. Jednym z głównych tematów kampanii są coraz bardziej napięte finanse Francji, a deficyt publiczny może w tym roku przekroczyć pięć proc.
Bezpośrednia pomoc finansowa Francji dla Ukrainy jest w rzeczywistości dość ograniczona, ale Zjednoczenie Narodowe od dawna sprzeciwia się pożyczce UE dla Kijowa w wysokości 90 mld euro (392 mld 580 mln zł), która jest gwarantowana z budżetu Unii, zasilanego składkami krajowymi.
Przedstawiciele Zjednoczenia Narodowego prywatnie twierdzą, że Ukraina nigdy nie będzie w stanie spłacić pożyczki unijnej i ostatecznie ciężar spłaty spadnie na stolice państw członkowskich.
"Nie można z jednej strony twierdzić, że nie ma ani jednego euro na waloryzację emerytur o inflację, a z drugiej strony, że są miliardy na składkę netto na rzecz Unii Europejskiej" — powiedziała Le Pen.
Podczas gdy Zjednoczenie Narodowe jest wewnętrznie podzielone w kwestii Rosji, Ukrainy i NATO, rywale Le Pen wielokrotnie oskarżali jej partię o grę na rękę Kremlowi, aby podważyć jej wiarygodność. Media wielokrotnie zwracały się również do czołowych przedstawicieli ugrupowania o wyjaśnienie stanowiska partii w sprawie pomocy dla Kijowa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W wywiadzie udzielonym w środę wieczorem Le Pen podkreśliła, że Francja pod jej prezydenturą zorganizowałaby konferencję pokojową, która zgromadziłaby przy stole negocjacyjnym Rosję, Ukrainę oraz inne kraje europejskie, takie jak Niemcy i Polska. Jak powiedziała, celem jest położenie kresu wojnie.
Odrzuciła również propozycje swoich rywali w wyborach prezydenckich, takich jak były premier Edouard Philippe i eurodeputowany Raphael Glucksmann, dotyczące ochrony przestrzeni powietrznej Ukrainy za pomocą francuskich myśliwców — opcji, której Paryż jak dotąd również nie chciał rozważać. "To uczyniłoby nas współuczestnikami konfliktu" — powiedziała Le Pen w wywiadzie dla LCI.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.