The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 30, 2026

Ulewy i przymrozki suną nad Polskę. Synoptycy pokazali mapy

Translate

W sobotę przez Polskę przetoczy się aktywna strefa frontu atmosferycznego, przynosząc gwałtowne załamanie pogody i obfite opady deszczu sięgające lokalnie aż 9,4 mm słupa wody. Najtrudniejsza sytuacja wystąpi w pasie południowym i centralnym. Należy się także przygotować na niskie temperatury w nocy. W ciągu dnia termometry nie przekroczą 12 stopni.

Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL

Prognoza pogody na sobotę

Sobota, 31 października, zapisze się pod znakiem wyraźnego podziału barycznego i załamania aury. Główna oś zachmurzenia i opadów skoncentruje się nad województwami południowymi oraz centralnymi. Najmocniej załamanie pogody odczują mieszkańcy Małopolski, Podhala oraz Ziemi Kieleckiej. Na stacjach pomiarowych w rejonie Nowego Sącza, Zakopanego i Krynicy-Zdroju prognozowana suma opadu osiągnie 9,4 mm. Niewiele spokojniej będzie w pasie ciągnącym się od Kielc, Radomia i Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie spadnie do 7,3 mm deszczu, a także w rejonie Krakowa, Tarnowa i Oświęcimia, gdzie IMGW wskazuje 7,0 mm wody.

Dynamiczny front deszczowy rozleje się szerokim łukiem również na Górny Śląsk, Opolszczyznę oraz Ziemię Łódzką. W okolicach Katowic, Gliwic i Sosnowca spadnie 3,6 mm deszczu, natomiast wokół Opola, Kędzierzyna-Koźla i Nysy opad osiągnie 4,1 mm. Identyczną sumę 4,1 mm prognozuje się dla Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego i Skierniewic. Na Podkarpaciu, w pasie od Rzeszowa przez Krosno po Przemyśl, spadnie 3,9 mm deszczu. Mokro będzie też na Mazowszu, w tym w Warszawie, Płocku i Siedlcach, gdzie stacje zanotują 1,5 mm opadu, a także w rejonie Bydgoszczy, Torunia i Włocławka z sumą 1,1 mm.

Prognozowane opady atmosferyczne.
Prognozowane opady atmosferyczne. © IMGW

Druga strefa wyraźniejszego deszczu zaznaczy się na północy kraju, gdzie płytka zatoka niżowa przyniesie 4,3 mm wody w rejonie Gdańska, Gdyni, Sopotu oraz na Kaszubach. Z kolei na Warmii i Mazurach, w okolicach Olsztyna i Elbląga, spadnie 1,2 mm. W tym samym czasie zachodnia i północno-zachodnia Polska odetchnie z ulgą. Mieszkańcy Szczecina, Koszalina, Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry mogą liczyć na niemal suchy dzień, gdzie opady wyniosą symboliczne 0,1 mm do 0,3 mm.

Pogoda na Wszystkich Świętych

W niedzielę, 1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych, struktura opadowa diametralnie się zmieni, przynosząc długo wyczekiwane uspokojenie aury na nekropoliach. Po przejściu sobotniego frontu opady niemal całkowicie zanikną, a deszczowe chmury odsuną się poza granice naszego kraju. W większości regionów sumy opadów nie przekroczą symbolicznych wartości od 0,1 mm do 0,2 mm.

Niewielki deszcz, bardziej przypominający mżawkę, może jeszcze rano wystąpić w pasie górskim. W rejonie Zakopanego, Nowego Targu i Szczawnicy odnotowane zostanie maksymalnie 0,8 mm wody. Z kolei w okolicach Bielska-Białej, Żywca, Krosna i Sanoka spadnie od 0,3 mm do 0,4 mm. W centralnej i północnej Polsce, m.in. w Warszawie, Łodzi, Toruniu, Poznaniu i Białymstoku, opad wyniesie od 0,1 mm do 0,2 mm.

Kolejne dni przyniosą przejściową stabilizację, przeplataną lokalnymi strefami wilgoci. W Dzień Zaduszny, w poniedziałek 2 listopada, wyraźniejszy deszcz pojawi się jedynie na północnym zachodzie. Mieszkańcy Świnoujścia, Szczecina i Polic muszą przygotować się na opad rzędu 3,0 mm. W pozostałych zakątkach kraju, m.in. we Wrocławiu, Katowicach, Krakowie i Lublinie, wystąpią jedynie śladowe ilości deszczu na poziomie od 0,1 mm do 0,3 mm.

Maksymalne prognozowane temperatury powietrza.
Maksymalne prognozowane temperatury powietrza. © IMGW

Termometry w dół po przejściu frontu

Opisując załamanie pogody, nie sposób pominąć temperatur, które ściśle współgrają ze strefami deszczu. W deszczową sobotę, 31 października, najcieplej będzie na krańcach zachodnich, gdzie w Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim termometry wskażą w ciągu dnia 12 st. C, a w Poznaniu i Wrocławiu 11 st. C. Z kolei w strefie ulew na wschodzie i południu słupki rtęci zatrzymają się na niższym poziomie: w Kielcach, Katowicach, Białymstoku i Lublinie odnotujemy 8 st. C, a na Podhalu 1 st. C. Kolejne dni przyniosą systematyczny spadek wartości maksymalnych w całym kraju - w niedzielę, 8 listopada, w Krakowie, Katowicach, Opolu i Wrocławiu w najcieplejszym momencie dnia będzie od 5 st. C do 6 st. C.

Minimalne prognozowane temperatury powietrza.
Minimalne prognozowane temperatury powietrza. © IMGW

Prawdziwy chłód nadejdzie jednak nocami, gdy wypogodzenia po odsunięciu się chmur opadowych otworzą drogę do radiacyjnego wychładzania gruntu. Podczas gdy w nocy z piątku na sobotę notować będziemy jeszcze od 3 st. C do 7 st. C w większości miast, w kolejnych dobach chwyci mróz. Już w nocy z soboty na niedzielę w rejonie Zakopanego słupek rtęci spadnie do -1 st. C, a w czwartek, 5 listopada, nocne przymrozki obejmą szeroki pas: -4 st. C na Podhalu, -2 st. C w Gorzowie Wielkopolskim, Krakowie, Rzeszowie i Kielcach oraz -1 st. C w Opolu, Katowicach i Lublinie.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.