Gorzkie słowa prezydenta Łotwy o Europie i NATO. "Bądźmy szczerzy"
Prezydent Łotwy w rozmowie przeprowadzonej w Waszyngtonie zaznaczył, że obrona powietrzna i antybalistyczna na Zachodzie mierzy się z poważnymi wyzwaniami, a technologiczne przygotowania do wojny w powietrzu mogą stać się przestarzałe już w połowie przyszłego roku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Bądźmy szczerzy. Obrona powietrzna, obrona przed dronami i obrona antybalistyczna mają poważne problemy. Ma je Ukraina, ma je cała Europa i NATO — powiedział Rinkeviczs. Według niego, gdyby Rosja zdecydowała się wystrzelić kilka rakiet w kierunku terytorium Europy, "dla wielu krajów stanowiłoby to dziś poważne wyzwanie, z którym trudno byłoby sobie poradzić".
Czytaj nas częściej w Google
Pytany o opóźnienia w dostawach kluczowych systemów Patriot i problemy z ich produkcją, łotewski przywódca zaznaczył, że rozmowy o licencjonowaniu ich produkcji w Europie i Ukrainie trwają. — Mamy pewne zdolności w Europie, ale spójrzmy prawdzie w oczy: Patriot to wciąż jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy system do walki z tym zagrożeniem — ocenił.
Łotewski prezydent o słowach Donalda Tuska. "Powinniśmy być bardzo czujni"
Rinkeviczs odniósł się również do czwartkowego wystąpienia w Sejmie premiera Donalda Tuska, który ostrzegł, że Rosja może w najbliższych miesiącach przeprowadzić ataki dronowe lub rakietowe na kraje wspierające Kijów, by przetestować artykuł 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. Prezydent Łotwy wykluczył konwencjonalną inwazję wojskową na państwa bałtyckie, wskazując jednak na rosnące zagrożenie działaniami hybrydowymi. — Powinniśmy być bardzo czujni, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju inne możliwości — oświadczył, wymieniając akty sabotażu, cyberataki oraz incydenty z udziałem dronów i rakiet.
Szef łotewskiego państwa odniósł się również do wyborów do niższej izby rosyjskiego parlamentu, Dumy Państwowej, które odbywają się od piątku do niedzieli. Ocenił, że po ich zakończeniu Kreml zwiększy mobilizację, by zimą "naciskać" w Ukrainie i robić wszystko, co możliwe, by zniechęcić zachodnie państwa do dalszego wspierania Kijowa.
Rinkeviczs wskazał też na wyzwania związane ze zwiększaniem wydatków na obronność do poziomu 5 proc. PKB. — Nasz przekaz brzmi: aby to zrobić, potrzebujemy czasu. To nie może nastąpić w miesiąc ani w rok — podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.