Afera byłego senatora KO. Minister Żurek reaguje na doniesienia mediów
Sprawę opisała w kwietniu br. Wirtualna Polska. Z relacji portalu wynikało, że 15 marca w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim pojawił się ówczesny senator KO Tomasz Lenz z osobą z najbliższej rodziny. Miało wówczas dojść do nieprawidłowości przy organizacji zabiegu medycznego.
Jakie nowe działania w sprawie Tomasza Lenza podjęła prokuratura?
W środę Wirtualna Polska przekazała nowe informacje z prokuratury. Okazuje się, że śledczy skupili się na ustalaniu, kto ujawnił informacje dotyczące wizyty senatora Lenza z synem w szpitalu dziennikarzowi WP, Michałowi Janczurze. Wcześniej redakcja odmówiła bowiem ujawnienia swoich źródeł, powołując się na tajemnicę dziennikarską.
Śledczy postanowili więc sięgnąć po inne metody. We wrześniu na przesłuchanie został wezwany dyrektor szpitala Mariusz Trojanowski. Po złożeniu zeznań miał on zostać zobowiązany do wydania swojego telefonu komórkowego. Z dokumentów wynikało bowiem, że kontaktował się z reporterem WP. Według redakcji WP prokuratura najprawdopodobniej wcześniej analizowała bilingi telefoniczne. Celem miało być sprawdzenie treści komunikacji między dyrektorem a dziennikarzem.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Co napisał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek?
Do nowych informacji WP odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Na wstępie przekazał, że o działaniach podejmowanych przez prokuraturę w sprawie ujawnienia informacji o zabiegu syna senatora Tomasza Lenza dowiedział się dopiero z mediów.
"Prokuratura jest niezależna. Prokuratorzy prowadzący daną sprawę samodzielnie decydują o podejmowanych czynnościach dowodowych w poszczególnych postępowaniach. Jako wieloletni sędzia doskonale wiem, jak ważna jest wolność słowa oraz prawo obywateli do informacji. To fundament demokratycznego państwa prawa" — napisał na platformie X.
"Dlatego wraz z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Kornelukiem podjęliśmy działania, aby zbadać, czy nie doszło do naruszeń praw i wolności obywatelskich. Wszystkie doniesienia medialne muszą zostać rzetelnie sprawdzone" — dodał.
Czytaj także:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.