Apel Fico. "Nie proszę Komisji Europejskiej o żadne pieniądze"
Więcej
Joanna Pandera o kryzysie na rynku ropy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Jakub Gavlak
Jego zdaniem Europa boryka się z poważnym problemem związanym z paliwami. Dodał, że nie chodzi mu tylko o konflikt zbrojny między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, lecz także o stopniowe zmniejszanie mocy przerobowych rafinerii.
Apel Fico
Zdaniem premiera Słowacji rozwiązania sytuacji nie można pozostawić wyłącznie państwom członkowskim Unii Europejskiej.
- Nie proszę Komisji Europejskiej o żadne pieniądze. Proszę Komisję Europejską o większą elastyczność. Jeśli mamy przeznaczyć środki finansowe, aby pomóc ludziom, to nie mogą tego wliczać do deficytów ani do długu publicznego - apelował.
Fico zapowiedział też "trudną jesień i zimę".
Słowacja - paliwa
W odróżnieniu od wiosennej fali podwyżek cen paliw słowacki rząd nie zdecydował się obecnie na ingerencję w rynek. Fico powiedział, że nie uważa obniżania podatków z powodu wysokich cen za właściwe rozwiązanie. Jest natomiast zwolennikiem obniżenia cen biletów w transporcie publicznym.
W październiku na Słowacji obowiązuje 50-proc. obniżka cen w pociągach drugiej klasy. W środę premier zapowiedział, że regulacja będzie także obowiązywać w listopadzie. Wyraził przypuszczenie, że będzie to dotyczyć także grudnia.
Fico przypomniał, że samorządy w dużych miastach oraz w województwach, w których z dniem 12 października wprowadzone będą 50-procentowe obniżki cen biletów w autobusach miejskich i podmiejskich, otrzymają od rządu zwrot poniesionych kosztów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.