Trump o cenach paliw. Wskazał dwie grupy winnych

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 5 października (22:16)
Prezydent USA Donald Trump opublikował śmiałą diagnozę sytuacji na światowym rynku paliw. Ocenił, że wysokie ceny benzyny nie są już efektem sytuacji w cieśninie Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump (fot. GRAEME SLOAN / POOL) /PAP/EPA
To, co powoduje wzrost cen benzyny, to już nie cieśnina Ormuz, bo rekordowe liczby baryłek pojawiają się teraz niemal codziennie, ale słowo »rafinerie«, gdzie rosyjskie rafinerie są wysadzane w powietrze przez Ukrainę, a nasze zamykane w stanach demokratycznych, takich jak Kalifornia - napisał Donald Trump we wpisie na platformie Truth Social.
To kolejna wypowiedź prezydenta USA, w której wskazuje on ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie jako źródło wysokich cen paliw. Trump domagał się od Ukrainy zaprzestania tego typu działań. Ukraina wyraziła gotowość do tego, jeśli ataków na jej infrastrukturę energetyczną zaprzestanie Rosja.
Z danych firmy Kpler wynika, że przepływ ropy przez cieśninę Ormuz wrócił do poziomu sprzed wojny z Iranem i wynosi 13,5 mln baryłek dziennie. Jednocześnie wolumen produktów rafinowanych spadł do 677 tys. baryłek dziennie z 3,6 mln przed konfliktem. Do tego ceny ropy eksportowanej przez Ormuz są wyższe ze względu na wyższe koszty ubezpieczenia oraz transferu ropy ze statku na statek, co jest wynikiem irańskich ataków.
Administracja amerykańska szuka sposobów obniżenia cen paliw przed wyborami do Kongresu 3 listopada.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.