Matecki popchnął działacza PSL. "Standardy mentalnego neandertalczyka"
Piątkowy briefing Polskiego Stronnictwa Ludowego w gmachu parlamentu był poświęcony kwestiom ustrojowym i zapowiadanemu przez partię projektowi resetu Konstytucji. Zamiast merytorycznej dyskusji doszło jednak do incydentu, który zbulwersował wiele osób.
W pewnym momencie na konferencję wtargnął poseł PiS Dariusz Matecki. Z relacji ludowców i opublikowanych w sieci nagrań wynika, że polityk próbował rozbić spotkanie z dziennikarzami, wykrzykując hasła pod adresem zgromadzonych, a w kulminacyjnym momencie popchnął Konrada Gwoździa, wiceprzewodniczącego Rady Naczelnej PSL i szefa gabinetu politycznego.
"Chciał zagłuszyć i rozbić konferencję"
Niedługo po zajściu przedstawiciele PSL zwołali kolejną konferencję prasową, na której szczegółowo odnieśli się do zachowania parlamentarzysty Prawa i Sprawiedliwości i zapowiedzieli wyciągnięcie konsekwencji formalnych.
– Pan poseł Matecki przez brak argumentów chciał zagłuszyć i rozproszyć, rozbić konferencję, wykrzykując hasła, wchodząc na salę. Mówił o tym, że jesteśmy chamami ze wsi, a w czasie konferencji takie zachowanie nie może mieć miejsca – relacjonował Konrad Gwóźdź.
Działacz ludowców podkreślił, że tego typu postawa dyskwalifikuje polityka z normalnego funkcjonowania w parlamencie.
– Jako przedstawiciel młodego pokolenia stanąłem przed nim, ale musicie wiedzieć o tym, że gdyby nie szacunek do tego miejsca, gdyby nie to, że jest to Sejm, że to miejsce, w którym wszystkie opcje dyskutują, to oczywiście sprawę moglibyśmy załatwić po prezydencku – dodał Gwóźdź.
Ostre słowa pod adresem posła PiS. "Epoka kamienia łupanego"
Jeszcze ostrzej zachowanie posła PiS skomentował inny z obecnych na briefingu działaczy PSL, nie kryjąc oburzenia fizycznym i werbalnym atakiem w gmachu parlamentu.
– Co to jest? Poseł, człowiek, który się nazywa posłem, przychodzi do miejsca pracy parlamentu polskiego i wyjeżdża z łapami do ludzi. Ja już nie będę wspominał o tym, że kolega Konrad Gwóźdź jest szefem gabinetu politycznego. To jest przede wszystkim człowiek i ktoś, kogo wybrał naród, wyjeżdża z łapami do innych ludzi. Przepraszam bardzo, ale chyba my, obywatele, którzy wybieramy naszych reprezentantów do tego miejsca, nie oczekujemy od nich standardów epoki kamienia łupanego, bo to nie jest już republika bananowa – grzmiał przedstawiciel ugrupowania.
W jego ocenie postawa polityka Zjednoczonej Prawicy przypomina standardy "mentalnego neandertalczyka".
Apel do Kaczyńskiego i wniosek do Komisji Etyki
Podczas wystąpienia padł również bezpośredni apel do kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości o zdyscyplinowanie posła.
– Wzywam Prawo i Sprawiedliwość, wzywam prezesa Kaczyńskiego, przewodniczącego Błaszczaka do temperacji tych niegodnych zachowań, do wszczęcia jakichś konsekwencji wobec pana posła Mateckiego – zaapelował polityk PSL. – Pan poseł Matecki przed chwilą tutaj był, obok, opowiadał nam, że jesteśmy chłystkami, wieśniakami, ale puenta jest jedna. Zeszliśmy ze standardami politycznymi na psy, a pan Matecki jest tego idealnym przykładem – ocenił.
Ludowcy zapowiedzieli, że incydent nie pozostanie bez odpowiedzi. Do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej trafi oficjalny wniosek o ukaranie Dariusza Mateckiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.