Spacer w lesie zamienił się w koszmar. Pies pogryzł 15-latkę
W niedzielę dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał zgłoszenie o pogryzieniu 15-letniej dziewczynki przez psa w jednej z miejscowości na terenie gminy Kolonowskie.
– Mundurowi ustalili, że młoda kobieta wybrała się na spacer do pobliskiego lasu, gdzie w pewnym momencie została zaatakowana przez swobodnie biegającego psa rasy owczarek belgijski. Zwierzę pogryzło nastolatkę, powodując obrażenia na udach, szyi oraz głowie – przekazała rzecznik komendy mł. asp. Dorota Janać.
Owczarek rzucił się na 15-latkę
Do zdarzenia doszło podczas powrotu 53-latka z leśnego spaceru z psem. Kiedy mężczyzna podszedł do zaparkowanego samochodu, zdjął psu smycz oraz kaganiec. Jak mówił później policjantom z Zawadzkiego, nie był świadomy obecności innych osób w okolicy.
– W pewnym momencie stracił na chwilę psa z pola widzenia. To właśnie wtedy zwierzę miało zaatakować spacerującą nastolatkę – dodała rzeczniczka KPP w Strzelcach Opolskich.
Po ataku 53-latek zawiózł poszkodowaną do jej rodziców i opowiedział o całym zajściu. Rodzice wezwali pogotowie. Ratownicy medyczni przewieźli dziewczynkę do szpitala w Opolu.
Policjanci sprawdzili też trzeźwość właściciela psa – badanie wykazało, że był trzeźwy. Za niezachowanie wymaganych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia 53-latkowi grozi odpowiedzialność na podstawie art. 77 Kodeksu wykroczeń. Zakres zarzutów zależy od opinii medycznej dotyczącej obrażeń nastolatki. Jeśli spowodowały one naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający ponad siedem dni, możliwe jest zastosowanie art. 157 par. 3 Kodeksu karnego, zgodnie z którym sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Policja przypomina, że w lesie obowiązuje zakaz puszczania psów luzem poza czynnościami związanymi z polowaniem. Funkcjonariusze wzywają właścicieli czworonogów, by nie spuszczali zwierząt ze smyczy w miejscach, gdzie mogą stracić nad nimi kontrolę, nie pozostawiali psów bez nadzoru nawet na krótką chwilę i stosowali odpowiednie środki bezpieczeństwa – smycz i w uzasadnionych przypadkach kaganiec. Mundurowi podkreślają, że nawet dobrze wyszkolone zwierzę może zareagować nieprzewidywalnie, a za konsekwencje zawsze odpowiada właściciel.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.