Fala reakcji po orędziu Donalda Tuska. Nie brakuje ostrych opinii. "Odwrotu już nie będzie"
Donald Tusk w sobotni wieczór wygłosił specjalne orędzie po wydarzeniach ostatniego dnia wokół Trybunału Konstytucyjnego. Odpowiedzialnością za sytuację obarczył PiS. — Atak na trybunał jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego — powiedział premier.
Donald Tusk w specjalnym orędziu potępił wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym i ostrzegł, że państwo nie może ustępować przed agresją i bezprawiem. Zarzucił PiS oraz prezydentom Andrzejowi Dudzie i Karolowi Nawrockiemu blokowanie zmian w TK i przekonywał, że legalnie wybrani sędziowie zostali zaatakowani, gdy próbowali rozpocząć pracę. Premier zapowiedział, że rząd zapewni Trybunałowi warunki do działania i będzie bronił państwa prawa.
Fala komentarzy. "Przemoc nie jest i nie będzie źródłem prawa w Polsce"
"Premier wyraźnie wskazuje, że odwrotu od obrony praworządności nie będzie. Mocne słowa skierowane do tych, którzy sądzą, iż stoją ponad prawem" — napisał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
"W pewnych sprawach nie może być kompromisu. Przemoc nie jest i nie będzie źródłem prawa w Polsce. Premier Donald Tusk mocno o odbudowie praworządności i ochronie państwa prawa" — napisał minister Tomasz Siemoniak.
Wtóruje mu szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński, który ocenił: "Bardzo twarde i jednoznaczne orędzie premiera. Zadaniem państwa jest ochrona praworządności i przeciwdziałanie tym, którzy chcą ją zdeptać. Nie ustąpimy z tej drogi" — napisał na X.
"Nie może tu być kompromisu" — napisała ministra Barbara Nowacka. "Wygra Polska" — stwierdził z kolei Dariusz Joński.
"Państwo prawa versus prawo dżungli. Wybór jest prosty. Trybunał ma służyć obywatelom, a demokratyczne państwo musi mieć siłę i determinację, by stać na straży prawa. Nie siłą mięśni. Nie chamstwem. Tylko konsekwentnym przestrzeganiem prawa" — oceniła za to Katarzyna Kotula z Lewicy.
Jest fala reakcji na orędzie Donalda Tuska. "Nie ma bardziej bezczelnej osoby"
W zdecydowanie inny sposób zareagował np. Sławomir Mentzen, który w krótkim, ale dosadnym komentarzu ocenił, że "Nie ma bardziej bezczelnej osoby w Polsce niż Tusk!".
"Sam tytuł orędzia Tuska to bezczelność, ale jej treść to już szczyt wszystkiego. Mówi o praworządności kiedy jego ludzie siłą, łamiąc prawo przejmują budynek Trybunału. Stek kłamstw pokazujący cynizm, butę i bezsilność tego szkodnika. Ten szkodnik wie, że został mu już tylko rok" — ocenia inny z polityków Konfederacji, czyli Konrad Berkowicz.
"Po orędziu Tuska wiemy jedno: opowiadając o starszej pani z torebką i złodzieju, premier powinien uważniej spojrzeć na własne zaplecze i ocenić, czy ten złodziej nie ma jego twarzy. Jedno jest pewne. Prawo wygra. Każde nadużycie trzeba rozliczyć, a tam, gdzie będą podstawy, postawić odpowiedzialnych przed Trybunałem Stanu" — oceniła Marlena Maląg, europosłanka PiS i była minister rodziny i polityki społecznej.
"Orędzie bezradności i manipulacji, nic nowego poza słabą formą i obrazkiem człowieka który wie, że przegrał i odchodzi" — napisał z kolei Waldemar Buda.
"Tym wystąpieniem Tusk przyznaje się do sprawstwa kierowniczego zbrodni zamachu stanu. Do paki z uzurpatorką i prawą ręką" — napisał z kolei Maciej Woś.
Chaos przed Trybunałem Konstytucyjnym
Prezydent miał przebywać z wizytą w Senegalu, jednak zdecydował się wrócić do kraju. W Pałacu Prezydenckim spotkał się z I prezesem SN Zbigniewem Kapińskim, a później udał się pod budynek Trybunału Konstytucyjnego, gdzie dotarł przed godz. 1 w nocy w sobotę. Na nagraniu, które opublikował sędzia Maciej Berek, widać, jak prezydent przepycha się w drzwiach z innymi sędziami Trybunału. Przed godz. 5 nad ranem szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie prezydenta.
"W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego RP zwołuję na dziś pilne konsultacje z udziałem sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej" — przekazał Karol Nawrocki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.