Przez 5 lat nie wjedzie do strefy Schengen. Ruch polskich władz ws. inicjatora roku UPA

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 21 października (17:40)
Swiatosław Szeremeta został wpisany do rejestru osób niepożądanych z zakazem wjazdu i pobytu w państwach strefy Schengen do 20 października 2031 roku. To odpowiedź polskich władz na wtorkową decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armi i Romana Szuchewycza.
Portrety Stepana Bandery i Romana Szuchewycza na demonstracji w Kijowie (zdj. z 2017 r., fot. GENYA SAVILOV) /AFP/East News
Niezrozumiała i bolesna dla Polaków decyzja
Wniosek o wpisanie Swiatosława Szeremety, inicjatora ustanowienia 2027 rokiem UPA, na listę osób niepożądanych, złożył szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Po południu minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński przekazał, że decyzja w tej sprawie została podjęta. Co ważne, dotyczy nie tylko Polski, ale wszystkich państw należących do strefy Schengen. Obowiązuje przez 5 lat - do 20 października 2031 r.
Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza.
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej spotkała się z krytyką ze strony m.in. Instytutu Pamięci Narodowej, władz i parlamentarzystów ze wszystkich opcji politycznych. Premier Donald Tusk ocenił, że taki ruch szkodzi Ukrainie i pomaga tym, którzy źle jej życzą.
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz ocenił, że ukraińskie służby powinny zbadać kulisy decyzji władz obwodu lwowskiego. To pachnie rosyjską prowokacją - stwierdził, dodając, że sprawa jest „bulwersująca”.
Przeciwna decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej jest m.in. zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Wereszczuk. Zaapelowała do lwowskich radnych, by powstrzymali się od podejmowania decyzji, które mogą zaszkodzić relacjom z Polską. Podkreśliła, że na takich napięciach korzysta tylko Rosja.
Kim jest Swiatosław Szeremeta?
Swiatosław Szeremeta jest deputowanym do Lwowskiej Rady Obwodowej z ramienia partii Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki. Jest jednocześnie sekretarzem ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień. W tej roli obecny był podczas wszystkich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, prowadzonych w ostatnim czasie przez stronę polską w Ukrainie. Kieruje poza tym przedsiębiorstwem komunalnym Lwowskiej Rady Obwodowej „Dola”, które formalnie prowadziło po stronie ukraińskiej poszukiwania polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów w Ugłach na Wołyniu.
Już raz - w 2017 r. - Szeremeta otrzymał zakaz wjazdu do Polski. Było to spowodowane wstrzymaniem przez Ukrainę polskich prac poszukiwawczych, ekshumacyjnych i budowy nowych upamiętnień na terenie tego kraju.
Szeremeta zdziwiony burzą po gloryfikacji UPA
Swiatosław Szeremeta w komentarzu dla portalu Zaxid.net uznał reakcję polskich polityków na gloryfikację UPA za dziwną.
Takie decyzje o ogłaszaniu lat UPA i Romana Szuchewycza podejmowano już wielokrotnie. Nie tylko przez lwowską, ale również przez inne rady obwodowe. Nie jest to nic nowego – zaznaczył. Wyraził też przekonanie, że Ukraińcy mają prawo samodzielnie określać, kto jest ich bohaterem, i oddawać im hołd.
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie była skierowana przeciwko komukolwiek, a tym bardziej przeciwko Polakom czy Polsce, jak interpretują to polscy politycy. Jej celem jest godne upamiętnienie bojowników o wolność i niepodległość Ukrainy. Żołnierze UPA, Roman Szuchewycz i Ołeh Olżycz to symboliczne postacie ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego – oświadczył Szeremeta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.