Świat reaguje po zamachu w Krakowie. Nowe komunikaty z Ukrainy i USA

W wyniku sobotniego zamachu na Rynku Głównym w Krakowie zginęło sześć osób, w tym obywatele Polski, Wielkiej Brytanii oraz Austrii.
Do szpitali trafiło 16 rannych, w tym dwóch policjantów, którzy z narażeniem życia zatrzymali uzbrojonego w broń automatyczną napastnika.
Iryna Wereszczuk, wiceszefowa biura prezydenta Ukrainy, złożyła kondolencje ofiarom i wyraziła podziw dla postawy polskich policjantów podczas obławy.
Departament Stanu USA przekazał kondolencje rodzinom ofiar i podkreślił, że amerykańska administracja wyraża pełną solidarność z Polską.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres potępił zamach, nazywając go bezsensownym aktem przemocy. Przekazał wyrazy współczucia narodowi polskiemu.
Napastnik, 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego, został ranny podczas zatrzymania i przebywa w szpitalu w stanie krytycznym.
W związku z sobotnim zamachem na Rynku Głównym w Krakowie głosy solidarności z Polską napłynęły m.in. z Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Kondolencje rodzinom ofiar oraz życzenia powrotu do zdrowia dla rannych przekazali przedstawiciele obu państw.
"Składam szczere kondolencje rodzinom i bliskim ofiar śmiertelnych. Życzę powrotu do zdrowia wszystkim rannym. W tym trudnym czasie jesteśmy u boku narodu polskiego" - napisała w niedzielę Iryna Wereszczuk, zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Urzędniczka wyraziła podziw dla odwagi i profesjonalizmu krakowskich policjantów.
"Dwóch młodych chłopaków. Zwykli patrolowi. Nie specjaliści od zwalczania terroryzmu. Podjęli walkę z napastnikiem, który był w pełnym ekwipunku i miał broń automatyczną. Obaj zostali ranni. Ale zatrzymali przestępcę. Ryzykowali własne życie, by chronić swoich obywateli" - podkreśliła.
"Wielki szacunek dla obu. Życzę im jak najszybszego powrotu do zdrowia" - dodała Wereszczuk.
Zamach w Krakowie. Departament Stanu USA wydał komunikat
Słowa wsparcia dla Polski i mieszkańców Krakowa przekazał również Departament Stanu USA. Resort złożył kondolencje rodzinom ofiar i wszystkim osobom dotkniętym tragedią.
"Składamy najszczersze kondolencje rodzinom ofiar oraz wszystkim osobom dotkniętym (tym tragicznym wydarzeniem - red.). Stany Zjednoczone wyrażają solidarność z Polską i mieszkańcami Krakowa" - czytamy.
Rzecznik Departamentu Stanu zaznaczył jednocześnie, że "Administracja (Donalda) Trumpa nie ma wyższego priorytetu niż bezpieczeństwo i ochrona obywateli amerykańskich".
Resort poinformował, że na ten moment nie ma informacji, aby wśród poszkodowanych byli obywatele USA. "Uważnie obserwujemy rozwój sytuacji i jesteśmy gotowi udzielić pomocy konsularnej" - dodano.
Departament Stanu USA odwołał się do sobotniego wpisu w serwisie X ambasadora Toma Rose'a. Dyplomata oświadczył, że "Ameryka stoi w tej mrocznej godzinie u boku Polski".
Także sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w niedzielnym komunikacie, że jest głęboko zaszokowany i zasmucony sobotnią masakrą w Krakowie, która kosztowała życie sześciu osób.
Rzecznik Guterresa Stephane Dujarric oznajmił, że sekretarz generalny "zdecydowanie potępia ten bezsensowny akt przemocy i przekazuje rodzinom ofiar, a także rządowi i narodowi polskiemu, swe najszczersze kondolencje".
Strzelanina w Krakowie. Co wydarzyło się na Rynku Głównym?
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę ok. godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Napastnik, poruszający się czarnym Subaru, wjechał na płytę rynku od strony ulicy Szczepańskiej. Samochód napastnika poruszał się po głównych ulicach miasta oddawał strzały w kierunku przechodnich. Za nim niemal natychmiast ruszył pościg policji.
Według najnowszych informacji w wyniku ataku życie straciło łącznie sześć osób - cztery z nich pochodziły z Polski, jedna z Wielkiej Brytanii, a kolejna z Austrii.
Do krakowskich szpitali trafiło 16 rannych. 12 z nich otrzymało status czerwony, oznaczający zagrożenie życia. Wśród nich znaleźli się dwaj policjanci: starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański.
Wśród rannych po ataku w Krakowie jest także zamachowiec, 24-letni Polak, Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna został kilkukrotnie postrzelony w trakcie obławy. W krytycznym stanie przewieziono go do szpitala, gdzie w nocy kilkukrotnie był operowany.
Zamach w Krakowie. Były szef wywiadu o działaniu rosyjskich służbINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.