Sikorski o orędziu prezydenta: Jestem oszołomiony nonsensem i bezczelnością

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 1 października (21:35)
Rząd obniży ceny paliw możliwie szybko, zgodnie z zapowiedzią premiera - oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski. W ten sposób odniósł się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który podpisał ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Radosław Sikorski (fot. Wojciech Olkusnik) /East News
Prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu ustawy w czwartkowym orędziu. Zaapelował o natychmiastowe obniżki cen na stacjach paliw. Podkreślił jednocześnie, że pełną odpowiedzialność za ich wprowadzenie ponosi rząd.
Nowe przepisy dotyczą daniny od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Środki pozyskane w ten sposób mają zostać przeznaczone na finansowanie programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”.
Sikorski krytykuje wystąpienie Nawrockiego
Radosław Sikorski, pytany o orędzie prezydenta w TVN24, ostro skrytykował jego treść. Jestem oszołomiony ilością ekonomicznych nonsensów i bezczelnością tego orędzia - powiedział minister spraw zagranicznych.
Sikorski ocenił, że prezydent nie wskazał przyczyn wysokich cen benzyny. Jak mówił, wpływają na nie m.in. wojna w Zatoce Perskiej, wzrost cen ropy oraz droższy transport surowca.
Szef MSZ zarzucił też prezydentowi sprzeczność w argumentacji dotyczącej stanu finansów publicznych i sposobu finansowania obniżek cen paliw.
Słusznie mówił o tym, że mamy zbyt wysoki deficyt już od poprzedniego rządu, a jednocześnie mówił, że nie pozwoli sfinansować obniżek cen benzyny z zysków korporacji naftowych – stwierdził Sikorski.
Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została w minionym tygodniu przyjęta przez Senat bez poprawek. Po podpisie prezydenta przepisy mogą wejść w życie zgodnie z przewidzianym w ustawie terminem.
Sikorski zapewnił, że rząd będzie działał w sprawie cen paliw „jak najszybciej”, realizując wcześniejszą obietnicę premiera.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.