ESPN DeportesMonchi se disculpa por pedir Balón de Oro para LamineESPNHarbaugh offers rare critique of struggling QB Herbert: 'Be better'The Jerusalem PostWATCH: 'Don't mess with us': Netanyahu warns enemies may attack Israel ahead of electionBollywood HungamaJubin Nautiyal welcomes first child with wife after intimate wedding, shares update: “Mom and baby are back home”Daily MaverickTHE CONVERSATION: New world map makes Africa look bigger – What’s the fuss about? Cartographers explainRTP DesportoBrasil vence Austrália com Circati a marcar e Irankunda a cometer penáltiInquirerMost wanted person in Ilocos Sur town fallsBusiness AMRusland wil dit jaar nieuwe ballistische raket in dienst nemen met een bereik van 800 kmThe RegisterApple patches CoreGraphics zero-day already exploited in targeted attacksThe Hollywood ReporterHow a Microdramas Director Landed Her First Feature Film GigDeadlineLauren Cohan & Jake Epstein To Co-Star In Eric Stoltz Directed Rom-Com ‘Both Sides Now’The South AfricanPowerBall Xtra: R21 million up for grabs – plus guaranteed winner twist
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 29, 2026

Tak testuje nas Rosja. Parafianowicz o NATO. "Jesteśmy tego świadkami"

Translate

Rosja od lat sprawdza reakcje Zachodu, prowokując swoimi działaniami przy wschodniej flance NATO. W programie "Teraz WP" Zbigniew Parafianowicz wskazał, na jakie sygnały należy zwracać uwagę, by rozpoznać przygotowania do potencjalnego ataku Moskwy.

W rozmowie Patrycjusz Wyżga zapytał o przykłady sygnałów, które mogą świadczyć o potencjalnym zagrożeniu ze strony Rosji. Zbigniew Parafianowicz wskazał na kluczową kwestię, którą od razu widać po zdjęciach satelitarnych, chodzi o zmiany w rozmieszczeniu wojsk.

- Rozbudowa tzw. leningradzkiego obwodu wojskowego, która trwa, już się dzieje. I jesteśmy tego świadkami - ostrzegał.

Zdaniem eksperta, rozmieszczanie nowych jednostek, sprzętu czy rozbudowa infrastruktury wojskowej może być sygnałem, że Moskwa zwiększa swoje możliwości na kierunku wschodniej flanki NATO.

Co planuje Putin?

Rosja wzmacnia również swoją obecność w rejonie Arktyki. Jak wskazywał dziennikarz WP, samo rozmieszczanie tam rosyjskich sił nie musi jeszcze oznaczać przygotowań do ataku na NATO. Kluczowe byłoby jednak to, gdzie te oddziały zostałyby skierowane w dalszej kolejności.

- Rozmieszczanie np. sił w Arktyce, co też trwa. Ale taki jednoznaczny sygnał, który mówiłby o tym, że rzeczywiście może dojść do jakiegoś uderzenia we wschodnią flankę NATO, to by było rozmieszczanie dużych sił, jednak istotnego komponentu wojskowego w tym rejonie - podkreślił.

Czy Rosja odważy się na atak?

Prowadzący program "Teraz WP" zwrócił uwagę, że wojskowe ruchy odbywają się "pod parasolem ćwiczeń". Parafianowicz zgodził się z tym komentarzem, podkreślając, że takie rozmieszczenia zawsze zapisywane są jako wojskowe manewry.

- Po prostu nie ma tu wojsk. Krążył fejk o tym, że mają komponent liczący 9 tys. na Białorusi. To była nieprawdziwa informacja, takich sił nie ma na Białorusi. Zaletą tej nowej wojny jest to, że wszystko widać z góry - dodał.

Ze słów Parafianowicza wynika, że na ten moment nie widać jasnych sygnałów świadczących o potencjalnym ataku Rosji na NATO w najbliższym czasie. Nie oznacza to jednak, że państwa Sojuszu mogą zapomnieć o prowokacjach ze strony Kremla.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.