Eksplozja pod Kiszyniowem. Szczątki drona znalezione w pobliżu stolicy Mołdawii

W Mołdawii doszło do kolejnego incydencie z udziałem niezidentyfikowanych dronów. W pobliżu stolicy kraju doszło do eksplozji, a na miejscu odnaleziono szczątki, które mogą pochodzić z bezzałogowego statku powietrznego. Władze stanowczo potępiają naruszenie mołdawskiej przestrzeni powietrznej i ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa regionu.
Kiszyniów, Mołdawia /Shutterstock
W piątek w miejscowości Colonita, leżącej nieopodal Kiszyniowa, doszło do głośnej eksplozji. Na miejscu zdarzenia mołdawska policja odnalazła szczątki rozrzucone w promieniu 100 metrów od epicentrum wybuchu. Huk był słyszalny również w samej stolicy, co potwierdził mer Kiszyniowa Ion Ceban, określając sytuację jako wyjątkowo niepokojącą.
Kolejne naruszenie mołdawskiej przestrzeni powietrznej
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii wydało stanowcze oświadczenie, w którym potępiło możliwe naruszenie przestrzeni powietrznej kraju. Resort podkreślił, że każde nieuprawnione wtargnięcie stanowi poważne naruszenie suwerenności państwa i jest niedopuszczalne. Władze wskazują, że incydent ten to kolejna konsekwencja trwającej wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie.
Jak informuje mołdawska straż graniczna, w sobotę rano kilka niezidentyfikowanych obiektów naruszyło przestrzeń powietrzną w południowo-wschodniej części kraju. Jeden z nich rozbił się na terytorium Ukrainy. To nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie – w poniedziałek Ministerstwo Obrony w Kiszyniowie poinformowało o dwóch podobnych incydentach w ciągu jednej doby.
W ubiegłym tygodniu obecność dronów w mołdawskiej przestrzeni powietrznej spowodowała opóźnienie startu samolotu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Maszyna miała odlecieć z Kiszyniowa do Norwegii na pogrzeb króla Haralda V.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.