Izrael reaguje na wybory w USA. Lider opozycji z jednoznacznym przekazem
— Pod moim kierownictwem odnowimy i wzmocnimy to partnerstwo i skonsolidujemy dwupartyjne fundamenty, które je od dawna wspierały — powiedział Ajzenkot kilka godzin po wypowiedzi wiceprezydenta USA JD Vance’a, że sojusz amerykańsko-izraelski musi się zmienić.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dzień wcześniej, w wyborach do Kongresu w połowie kadencji prezydenta, Partia Republikańska straciła większość w obu izbach.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Jeszcze przed podaniem wyników prezydent Donald Trump oświadczył, że od 2027 r. USA przestaną przekazywać Izraelowi blisko 4 mld dol. rocznej pomocy wojskowej, choć nadal będą sprzedawać mu uzbrojenie.
Według portalu Ynet było to zaskoczenie dla izraelskich resortów finansów i obrony oraz armii, które nie wiedziały o planowanym zakończeniu amerykańskiej pomocy wojskowej. Opozycja oskarżyła premiera Netanjahu o narażanie bezpieczeństwa państwa.
Odnosząc się do wyborów we własnym kraju, Ajzenkot zaznaczył, że Izraelczycy "zagłosowali za zmianą i za zastąpieniem obecnego rządu".
Podkreślił, że zamierza przynieść "Izraelowi nowe kierownictwo, które będzie służyć wszystkim Izraelczykom", a także zbudować "silny Izrael: żydowski i demokratyczny, oddany wartościom liberalnym i równości dla wszystkich".
W wyborach parlamentarnych w Izraelu w ubiegły wtorek żaden z dwóch głównych bloków nie uzyskał większości 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie. Blok Netanjahu zdobył 53 mandaty, a ugrupowania opozycyjne skupione wokół Ajzenkota — 48. Oznacza to trudne negocjacje i ryzyko kolejnych wyborów. (
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.