Sceny pod TK. Politycy reagują po śpiewach i tańcach w Republice

Występ posła PiS Michała Wójcika przed TK stał się przedmiotem sporu na prawicy. Rzecznik PiS Rafał Bochenek nazywa go "pobocznym incydentem", a Paweł Jabłoński i Marek Jakubiak z Rozwoju Plus mieli dwa różne zdania w tym temacie. W Sejmie nie zabrakło też mocnych komentarzy ze strony polityków KO.
Podczas protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym poseł PiS Michał Wójcik zaśpiewał piosenkę Krzysztofa Krawczyka "Jak minął dzień". Nagranie ze zdarzenia wywołało dyskusję o tym, czy taki występ nie odbiera powagi manifestacji związanej ze sporem wokół TK. Sam Wójcik tłumaczył, że zaśpiewał na prośbę protestujących.
Sprzeczne głosy w Rozwój Plus
Były polityk PiS Paweł Jabłoński (obecnie Rozwój Plus) nie krył, że był "załamany" środowymi wydarzeniami przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Jestem tym załamany, powiem panu zupełnie szczerze. Jak można sobie robić kabarety ze spraw naprawdę bardzo poważnych? - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.
Jabłoński ocenił, że występy i "przebieranki" odebrały protestowi powagę oraz uderzyły w osoby, które od tygodni gromadzą się przed TK. Wymownie też odniósł się do tego, jak całe zdarzenie może wykorzystać KO.
- Uważam, że to był naprawdę wielki prezent dla Donalda Tuska. My uważamy, że opozycja musi być poważna. Opozycja nie może robić sama z siebie pośmiewiska i z ludzi, którzy tam walczą i stoją każdego dnia - stwierdził Jabłoński.
Innego zdania jest Marek Jakubiak, który podobnie jak Jabłoński należy teraz do klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Jego zdaniem, występ Wójcika można tłumaczyć "ludzkimi emocjami", co nie zmienia sprawy że sytuacja z TK dalej jest poważna.
- Mamy do czynienia z ludźmi, z emocjami ludzkimi. Jeżeli one są eksponowane za pomocą śpiewu, a nie kamieni, to chyba dobrze. Bo nie zmienia to postaci rzeczy w ogóle. Jak zamach stanu mieliśmy, tak mamy - tłumaczył Jakubiak.
Rzecznik PiS unikał odpowiedzi
Rzecznik PiS Rafał Bochenek ocenił natomiast, że występ Wójcika nie powinien przesłaniać sporu wokół TK. Polityk nie chciał też wprost skomentować tego zachowania i przekonywał, że opinia publiczna powinna skupić się na tym, co z Trybunałem zrobił premier Donald Tusk.
- Ja nie przywiązuję wagi do jakichś tam jednostkowych zdarzeń, które tam miały miejsce, bo to jest zupełnie wątek poboczny - powiedział.
Ostre riposty od polityków KO
Poseł KO Witold Zembaczyński nie przebierał w słowach, komentując występ Michała Wójcika przed TK.
- Muszę potwierdzić, tak, mamy zamach. To jest zamach na partyjny stan posiadania w Trybunale. Dlatego słychać wycie, które przetransformowało się w śpiew. Ten łabędzi śpiew posła Wójcika ze zwrotkami Krawczyka - powiedział.
Zembaczyński stwierdził, że sprzedaż pamiątkowych zegarków Telewizji Republika przed Trybunałem ma finansować organizację i transmisję wydarzeń.
- Ta cała prawicowa imba została kompletnie skompromitowana. Przebrali się w mundury ZOMO i rzeczywiście w tych mundurach im do twarzy - ocenił.
- No to, panowie, umówcie się, czy to jest poważna sprawa i zamach stanu, czy to jest jednak piknik pod Trybunałem, który ma służyć temu, żeby napędzany przez prawicowe media mógł być transmitowany, a wszystko to mogło być zmonetyzowane - dodał.
Krytycznie wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym ocenił również poseł Lewicy Tomasz Trela. Polityk zwrócił uwagę na różnicę między przedstawianiem sytuacji jako "zamachu stanu" a atmosferą protestu.
- To jest cyrk i ten cyrk tak naprawdę zaczął PiS. Później podkręcił ten cyrk Karol Nawrocki, taranem wchodząc do siedziby Trybunału. Po kilku godzinach wyszedł, nic nie załatwił, a ludzie dzisiaj patrzą na to i mówią tak: no przepraszam, zamach stanu, tam pieśni, zabawa, ludzie tańczą na ulicy. No to o co tak naprawdę chodzi? - powiedział Trela.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.