Polskie karty SIM w rosyjskich dronach. Nowe informacje z prokuratury
Gazeta przypomina, że bezzałogowe statki powietrzne wleciały ze wschodu na terytorium Polski w nocy z 9 na 10 września. Atak był zmasowany, przeprowadzony przez rosyjskie obiekty typu Gerbera.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Z ustaleń śledczych wynika, że krytycznej nocy, w różnych regionach Polski spadło ponad 30 bezzałogowych statków powietrznych. Znaleziono je w 27 miejscowościach. Pionowi wojskowemu Prokuratury Okręgowej w Lublinie nie udało się ustalić, kto personalnie zarządził atak i nim kierował. Dlatego śledztwo zostało umorzone" — dowiedziała się "Rzeczpospolita".
Czytaj nas częściej w Google
Nie ustalono sprawcy naruszenia polskiej przestrzeni
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak, powiedział "Rz", że zdecydowana większość akt sprawy, w tym uzasadnienie decyzji, jest objęta klauzulami "tajne" oraz "ściśle tajne". "Mogę tylko powiedzieć, że śledztwo zostało umorzone, ponieważ nie wykryto sprawcy przestępstwa polegającego na naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzeniu tym samym zagrożenia dla bezpieczeństwa powszechnego" — powiedział dziennikowi prokurator Kozak.
Prokuratura: wojsko zareagowało prawidłowo
Gazeta poinformowała również o innym ważnym ustaleniu śledztwa, które dotyczy odpowiedzi polskiej armii na atak dronowy. "W tym zakresie wniosek jest jednoznaczny: wojsko zareagowało właściwie, dochowało obowiązujących procedur. Miało prawo zestrzelić wrogie obiekty" — oceniła prokuratura.
"Na użycie środków bojowych była zgoda i było uzasadnienie. W tym wątku śledztwo zostało umorzone wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego, czyli braku przestępstwa — wskazuje prokurator Kozak w rozmowie z gazetą i zastrzega, że nie może ujawnić "jakie konkretnie bezzałogowe statki powietrzne zostały zestrzelone".
Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że w części bezzałogowców znajdowały się karty SIM polskich operatorów. Jednak gazeta informuje też, że to, czy były to karty skradzione lub kupione w nielegalny sposób, objęte jest tajemnicą śledztwa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.