Trybunał Konstytucyjny "przypomina prywatną firmę" Święczkowskiego
Patyra: Trybunał Konstytucyjny przypomina prywatną firmę Święczkowskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Mam wrażenie nieodparte od momentu, kiedy jestem w Trybunale Konstytucyjnym, że mamy do czynienia z zupełnie przedziwną konstrukcją, jeśli chodzi o instytucje publiczne - komentował w "Faktach po Faktach" w TVN24 sędzia Trybunału Konstytucyjnego Sławomir Patyra.
- Trybunał Konstytucyjny, jako konstytucyjny organ państwa, jeśli chodzi o jego funkcjonowanie wewnątrz, bardziej przypomina firmę i to firmę prywatną. W tym przypadku firmę prowadzoną przez sędziego Święczkowskiego - dodał.
Sędzia Patyra o apelu Święczkowskiego: źle świadczy o wiedzy prawniczej
Bogdan Święczkowski skierował projekt planu finansowego TK do marszałka i wicemarszałków Sejmu z apelem o uwzględnienie środków w budżecie państwa. Marszałek Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie uwzględni prośby. Z kolei siedmioro sędziów TK, w tym Patyra, poinformowało, że zwołanie Zgromadzenia Ogólnego jest niezbędne dla prawidłowego, zgodnego z prawem przyjęcia projektu dochodów i wydatków TK.
- Najprościej byłoby stwierdzić, że ta formuła jest niezrozumiała, skoro pojawiają się takie inicjatywy, jak przekazanie projektu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego bez Zgromadzenia Ogólnego - analizował w TVN24 Patyra.
- Wysyłanie takiego projektu, przygotowanego autorsko przez prezesa, nawet jeżeli to ma miejsce w porozumieniu z dyrektorem finansowym czy kimkolwiek innym, tudzież apelowanie do Sejmu w tej sytuacji, jest bezskutecznie prawne - stwierdził.
Sędzia TK ocenił, że "źle to świadczy o wiedzy prawniczej tego, kto takie działania podejmuje" i zwrócił uwagę, że Sejm "nie jest adresatem takiego apelu".
Apel do Sejmu "źle świadczy o wiedzy prawniczej" Święczkowskiego
Źródło: TVN24
Patyra kontra Święczkowski. "Materiał analizowałem bardzo długo"
Sędzia Sławomir Patyra złożył do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który miał wyznaczać składy orzekające z pominięciem ustawy, by wpływać na treść wyroków. W "Faktach po Faktach" odrzucił oskarżenia o odwet.
- Ja ten materiał analizowałem bardzo długo. Na stronie Trybunału Konstytucyjnego pokazała się sugestia, że jest to z mojej strony jakieś działanie odwetowe, na wieść o tym, że w stosunku do mnie i do innych sędziów miałoby być wszczęte dochodzenie dyscyplinarne. Wszyscy sędziowie, ale też i pracownicy Trybunału, wiedzą, że taki materiał analityczny nie powstaje w ciągu doby czy dwóch - tłumaczył Patyra.
Sędzia wyjaśnił, że dokonał analizy repertoriów i tego, w jakiej kolejności alfabetycznej powinny być przydzielane sprawy. Konstytucjonalista stwierdził także, że w składach personalnych w wyznaczanych sprawach pojawiali się sędziowie, "którzy dosyć jednoznacznie, wielokrotnie artykułowali swoje poglądy polityczne albo można się tych poglądów domyślać z ich przeszłości".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.