Naftowy megadeal USA i Rosji? Oto co ma być kartą przetargową ws. Ukrainy

Rozmowy Rosji i USA w sprawie wojny w Ukrainie obejmują obecnie wielomiliardową umowę naftową powiązaną z sojusznikami Donalda Trumpa - poinformował dziś „New York Times”. Jak podaje agencja Reutera, umowa ma obejmować rozległą sieć pól naftowych, rafinerii i stacji benzynowych na całym świecie, należących do Łukoilu. To drugie co do wielkości rosyjskie przedsiębiorstwo naftowe i największy prywatny koncern paliwowy w Rosji.
Zdj. poglądowe, mural przedstawiający Donalda Trumpa i Władimira Putina, fot. SERGEI GAPON /AFP/East News
Rozmowy administracji Trumpa z Rosją na temat zakończenia wojny w Ukrainie rozszerzyły się o wielomiliardową transakcję naftową, z której mogliby skorzystać przedstawiciele biznesu z Bliskiego Wschodu, powiązani z amerykańskimi negocjatorami Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem - poinformował w sobotę „New York Times”.
Jak podaje dziennik, umowa - której zawarcie zależy od zgody rządu USA oraz Kremla - dotyczy rozległej sieci pól naftowych, rafinerii i stacji benzynowych na całym świecie, należących do koncernu Łukoil.
Łukoil wydobywa ropę naftową w Rosji, Azerbejdżanie, Kazachstanie, Egipcie i Iraku. Swoje stacje paliw posiada w 11 państwach w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Wysłannicy Trumpa byli w Moskwie 5 września
Specjalni wysłannicy prezydenta USA, Steve Witkoff, miliarder i deweloper nieruchomości oraz Jared Kushner, również deweloper nieruchomości, inwestor, a prywatnie zięć Donalda Trumpa, byli w Moskwie 5 września. Rozmawiali z doradcą Władimira Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej Kiriłłem Dmitrijewem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.