Emocje w Sejmie. Kamery pokazały reakcję byłego premiera. "Wyjątkowy obłudnik"
W czwartek w Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na 2027 r. Prace nad nim mają potrwać do 15 stycznia. Opozycja skrytykowała projekt budżetu na 2027 r., składając wniosek o odrzucenie go.
Podczas posiedzenia głos zabrał m.in. były premier Mateusz Morawiecki, który stwierdził, że Polaków dręczą rachunki związane z prądem, paliwem oraz gazem.
Czytaj nas częściej w Google
Ale największy rachunek, który dręczy Polaków i będzie dręczył kolejne pokolenia, to rachunek tego budżetu. Budżetu, który jest dziurawy jak durszlak. Budżetu, który nie zapewnia podstawowych potrzeb Polaków
— stwierdził Mateusz Morawiecki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tomasz Trela zaatakował w Sejmie Mateusza Morawieckiego. Poszło o budżet. Tak zareagował były premier
Niedługo później głos zabrał Tomasz Trela z Lewicy, który z mównicy zwrócił się do Mateusza Morawieckiego.
Dzisiaj mamy festiwal takiej obłudy i hipokryzji ze strony PiS i "PiS bis". Bo jak słyszę pana posła Morawieckiego, który żali się, że ktoś ma gabinet i limuzynę, a sam przyjechał tutaj z kierowcą — funkcjonariuszem SOP niemiecką limuzyną, no to trzeba być naprawdę wyjątkowym obłudnikiem
— stwierdził Tomasz Trela.
W dalszej części swojej wypowiedzi poseł Lewicy zarzucił byłemu premierowi, że pod jego rządami w Polsce dochodziło do wielu nieprawidłowości.
Pan tu ma czelność przyjść i powiedzieć, że ktoś źle zarządza publicznymi pieniędzmi?
— kontynuował polityk.
Po tych słowach sejmowa kamera pokazała Mateusza Morawieckiego, który nie reagował na ataki Tomasza Treli, tylko robił coś w telefonie. W trakcie swojego wystąpienia poseł Lewicy stwierdził, że były premier "opowiada bajki i głupoty", a PiS pod jego rządami nazwał "bandą hipokrytów".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.