"Jeśli jeszcze chwilę poklaszczecie, może podzielę się tą nagrodą z Trumpem"
Pierwsza reakcja noblistki Navi Pillay. "Jeśli jeszcze chwilę poklaszczecie..."
Źródło wideo: Cable News Network Inc. All rights reserved 2026
Źródło zdj. gł.: x.com/AgnesCallamard
W piątek ogłoszono, że laureatką Pokojowej Nagrody Nobla została południowoafrykańska prawniczka Navanethem "Navi" Pillay "za jej wysiłki na rzecz promowania pokoju i prawa międzynarodowego". Ogłaszając nagrodę, przewodniczący Norweskiego Komitetu Noblowskiego Jorgen Watne Frydnes poinformował, że komitetowi nie udało się jeszcze skontaktować telefonicznie z laureatką. - Mam więc wiadomość dla pani Pillay. Jeśli widzi pani numer międzynarodowy, proszę odebrać - mówił.
Niedługo później w serwisie X Agnès Callamard, sekretarz generalna Amnesty International, opublikowała nagranie, na którym widać pierwszą reakcję noblistki na tę wyjątkową wiadomość.
Pierwsza reakcja noblistki
Navi Pillay weszła do pomieszczenia sądu w Norymberdze, gdzie przywitano ją gromkimi brawami. - Jeśli jeszcze chwilę poklaszczecie, może podzielę się tą nagrodą z Trumpem - zażartowała.
To nawiązanie do faktu, że poprzednia laureatka Pokojowego Nobla z 2025 roku, Maria Corina Machado w styczniu tego roku oddała swój medal noblowski Donaldowi Trumpowi. Powiedziała, że zrobiła to "w uznaniu za jego wyjątkowe oddanie na rzecz naszej wolności".
Amazing moment.
— Agnes Callamard (@AgnesCallamard) October 9, 2026
Navi Pillay has received the Nobel Peace Prize ! https://t.co/HL3r1PJzLO
We are at the Nuremberg Court; I cannot think of a stronger symbol for her Nobel prize.
We are all so thrilled!
This is her first reactions upon hearing the news: pic.twitter.com/Crbj6XdiyQ
Jak się okazało, do Pillay ciągle nie dotarła oficjalnie wiadomość, że została noblistką. Jak mówiła, "nic o tym nie wie" i dopytywała, "czy to prawda." - Christophe zadzwonił do mnie i mi o tym powiedział, a ja odparłam, że to musi być żart - przyznała. - Wasz aplauz w tym miejscu znaczy bardzo wiele. Nie chcesz otrzymać nagrody, jeśli opinia publiczna się nie zgadza z tym, że na nią zasługujesz. Doceniam wasz aplauz, dziękuję bardzo. Ale jako prawnik i sędzia muszę jeszcze zweryfikować tę informację - powiedziała żartobliwie.
- Myślę, że to odpowiednie, że jestem z przyjaciółmi i współpracownikami, którzy wspierają prawa człowieka. Ostatnią rzeczą, jaką zrobiłam, było dostarczenie raportu o Gazie, w którym stwierdzono, że to, co się tam dzieje, to ludobójstwo. Jedną z reakcji na ten raport jest docenienie mnie za moją odwagę. I możecie sobie wyobrazić, jak byłam zaskoczona. Bo czy potrzebujemy odwagi, żeby mówić prawdę? Interpretujesz prawo, patrzysz na fakty, więc jest to bezstronne podejmowanie decyzji - oceniła.
Mówiąc o swojej pracy zauważyła, że jest pytana przez wszystkich "kiedy zamierza skończyć". - Cóż, skończyłam 85 lat w ubiegłym miesiącu. Oczywiście nie mogę przestać - podkreśliła.
Na koniec znów nawiązała do samej nagrody. - Mam nadzieję, że to nie jest żart, dziękuję - zakończyła krótkie wystąpienie.
Kim jest Navi Pillay?
Komitet Noblowski podkreślił, że Pillay "z niezwykłą odwagą i prawością torowała drogę do bardziej kompleksowego światowego porządku prawnego" i "odegrała kluczową rolę w zapewnieniu ścigania zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości oraz ludobójstwa". "Navi Pillay jest jedną z wybitnych obrończyń zasad prawa międzynarodowego naszych czasów" - zaznaczono.
Pillay w swojej karierze zajmowała się m.in. obroną Nelsona Mandeli i innych osób sprzeciwiających się apartheidowi i była sędzią w kluczowych międzynarodowych procesach. Była m.in. sędzią Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. Zbrodni w Rwandzie, sędzią Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, a także Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.