Komunikat GIS ws. incydentu w Rosji. Strona rosyjska milczy
- Główny Inspektorat Sanitarny monitoruje sytuację po wypadku w obwodzie irkuckim, gdzie badaczka rozbiła probówkę z dżumą płucną.
- Jak przekazały polskie służby, Rosja oficjalnie nie przyznaje się do wystąpienia przypadków zakażeń i nie powiadomiła o tym organizacji międzynarodowych.
- GIS przypomina również, że zgodnie z zaleceniami MSZ odradza się obywatelom wszelkie podróże do Federacji Rosyjskiej.
Komunikat GIS. Rosja oficjalnie milczy
Do niepokojących doniesień płynących z rosyjskiego obwodu irkuckiego odniósł się w poniedziałek Główny Inspektorat Sanitarny. W wydanym komunikacie polskie służby sanitarne poinformowały, że nieustannie i na bieżąco śledzą sytuację epidemiologiczną w Polsce i na świecie w związku ze śmiercią 28-letniej badaczki pracującej przy patogenach dżumy.
Służby zwróciły uwagę na fakt, że władze na Kremlu oficjalnie nie przyznają się do jakiegokolwiek ogniska tej groźnej choroby, a informacja o ewentualnym zagrożeniu nie trafiła do odpowiednich, globalnych instytucji.
"Na chwilę obecną w oficjalnych źródłach strony rosyjskiej ani międzynarodowych organizacji zdrowia publicznego nie opublikowano informacji potwierdzających wystąpienie przypadków dżumy u ludzi na terenie Federacji Rosyjskiej" - przekazał Główny Inspektorat Sanitarny w oficjalnym oświadczeniu.
Zalecenia i ostrzeżenia dla podróżnych
GIS podkreślił, że niezależnie od tych wydarzeń, opierając się na wytycznych Ministerstwa Spraw Zagranicznych, kategorycznie odradza "wszelkie podróże do Federacji Rosyjskiej".
Inspektorat wykorzystał również tę okazję, by przypomnieć zasady bezpieczeństwa obowiązujące w przypadku podróży do miejsc endemicznego występowania dżumy (m.in. w Mongolii, Chinach czy na Madagaskarze). Obejmują one unikanie kontaktu z dzikimi gryzoniami, stosowanie repelentów przeciwko pchłom oraz rygorystyczne przestrzeganie zasad higieny osobistej, ze szczególnym naciskiem na mycie rąk. Jak podaje GIS, ostatnie zachorowania na dżumę na terytorium Polski odnotowano pod koniec XVIII wieku.
Czym jest dżuma? Wyjaśnienia inspektoratu
W swoim komunikacie GIS szczegółowo opisał charakterystykę patogenu. Wyjaśniono, że dżuma to wysoce zakaźna choroba człowieka i zwierząt wywoływana przez bakterię Yersinia pestis. Choć wywoływała ona największe w dziejach świata epidemie, dzisiaj nie stanowi powszechnego zagrożenia, jednak niebezpieczeństwo całkowicie nie wygasło z powodu obecności naturalnego rezerwuaru bakterii – przede wszystkim wśród szczurów, myszy, nornic i dzikich królików.
U ludzi wyróżnia się trzy postaci choroby: węzłową (przenoszoną przez ugryzienie), posocznicową (gdy zarazek namnaża się we krwi) oraz płucną. Do zakażenia tą ostatnią dochodzi drogą kropelkową lub poprzez aerozol. GIS przypomina, że w przypadku dżumy objawy rozwijają się szybko, a leczenie antybiotykowe, by było w pełni skuteczne, musi zostać podjęte najlepiej w ciągu 24 godzin.
Wypadek w Rosji. Władze zaprzeczają zakażeniom
Reakcja polskiego GIS to następstwo doniesień z końca września. W instytucie badawczym w obwodzie irkuckim doszło do niebezpiecznego wypadku. 25 września 28-letnia pracownica laboratorium Daria Szipiłowa rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej.
Cztery dni po zdarzeniu kobieta trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc, a w nocy z 1 na 2 października zmarła. Choć rosyjskie służby natychmiast objęły obserwacją medyczną około 200 osób i wprowadziły w placówkach kwarantannę, rosyjska agencja ds. zdrowia publicznego oficjalnie zaprzeczyła, by śmierć miała związek z wypadkiem w laboratorium. Rosjanie twierdzą, że kobieta zmarła na "zapalenie płuc o nieznanej przyczynie", a testy nie wykazały obecności bakterii dżumy.
Wiarygodność komunikatów płynących z Rosji pozostaje jednak pod znakiem zapytania, dlatego oprócz polskich służb, sprawę uważnie monitorują przedstawiciele Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrncirova potwierdziła, że KE jest w kontakcie z ekspertami Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.