Świadczenie pielęgnacyjne wzrośnie. Tyle wyniesie w przyszłym roku
Obwieszczenie w tej sprawie podpisała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Dokument z 22 października 2026 r. ukazał się 27 października 2026 r. w Monitorze Polskim. Wynika z niego, że od 1 stycznia 2027 r. świadczenie pielęgnacyjne wyniesie 3488 zł miesięcznie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Coroczna waloryzacja świadczenia pielęgnacyjnego przypada na 1 stycznia. Jej wysokość zależy od procentowego wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę, a ustawa nakazuje zaokrąglać wyliczoną kwotę świadczenia do pełnych złotych w górę.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Na nowych zasadach świadczenie przysługuje uprawnionym osobom, które sprawują opiekę nad podopiecznym przed ukończeniem przez niego 18 lat. Ustawa wymienia wśród nich m.in. rodziców, osoby obciążone obowiązkiem alimentacyjnym i małżonków, a także opiekuna faktycznego dziecka, czyli osobę, która opiekuje się dzieckiem i wystąpiła do sądu o jego przysposobienie.
Komu należy się świadczenie pielęgnacyjne?
Do kręgu uprawnionych należą również rodziny zastępcze, osoby prowadzące rodzinny dom dziecka oraz dyrektorzy wskazanych placówek pieczy zastępczej. Jednocześnie wysokość pomocy zmienia się także dla osób korzystających z ochrony praw nabytych, a o prawie do pieniędzy nadal decydują odrębne warunki przewidziane dla opiekunów pobierających świadczenie na starych i nowych zasadach.
Do przyznania świadczenia nie wystarcza sama diagnoza choroby ani dowolne orzeczenie. Podopieczny musi mieć orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczenie o niepełnosprawności z łącznymi wskazaniami w punktach 7 i 8.
Te wskazania dotyczą konieczności stałej lub długotrwałej opieki albo pomocy ze względu na znacznie ograniczoną samodzielność oraz stałego współudziału opiekuna w leczeniu, rehabilitacji i edukacji dziecka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.