"Współczuję". Rzecznik prezydenta odpowiedział Sikorskiemu
"Panie Ministrze, rozumiem frustrację. Po ludzku - współczuję. Najpierw proszę jednak porozmawiać ze swoim Kierownikiem" - oświadczył we wpisie na platformie X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W ten sposób zwrócił się do Radosława Sikorskiego, który po raz kolejny poruszył kwestię nominacji ambasadorskich.
Radosław Sikorski, Rafał Leśkiewicz
Źródło zdjęć: © PAP
Szef MSZ Radosław Sikorski w piątek w Kijowie zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie nominacji ambasadorskich, w tym dla Piotra Łukasiewicza, który od ponad dwóch lat kieruje ambasadą RP w Ukrainie w randze charge d’affaires.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz pytany w poniedziałek rano na antenie radia TOK FM o to, czy według niego powinna zmienić się osoba w placówce ukraińskiej i czy prezydent jest w stanie zgodzić się na tę konkretną nominację, stwierdził: - Zachęcam do uważnego prześledzenia życiorysu pana Łukasiewicza i tego, co robił w przeszłości. A dodatkowo zachęcam do wsłuchania się w wystąpienie pana Łukasiewicza podczas obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej.
Sikorski: Nie jesteście dworem Króla-Słońce
Kilka godzin później odpowiedział mu Leśkiewicz. "Tak, Panie Ministrze, rozumiem frustrację. Po ludzku - współczuję. Najpierw proszę jednak porozmawiać ze swoim Kierownikiem. Przecież to Premier Tusk nie pozwolił Panu porozumieć się z Prezydentem RP" - oświadczył rzecznik prezydenta.
Sikorski, jeszcze w sobotę dopytywany o apel do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie podpisania nominacji ambasadorskich, przekazał: - Pragnę ponowić ten apel. Panie prezydencie, skoro sam pan nie przyjeżdża do Kijowa, to chociaż mógłby pan podpisać nominację pułkownika Łukasiewicza, który służył ojczyźnie jako attaché wojskowy w Afganistanie pod ostrzałem, potem ambasador w Afganistanie w czasie wojny tam, i tu już kolejny rok pod bombami, nie teoretycznymi, bo przecież budynki naszej ambasady wręcz musiały być naprawiane. To jest prawdziwa odwaga, to jest prawdziwa służba ojczyźnie. I jedyne, czego naszemu szefowi placówki brakuje do bycia pełnoprawnym ambasadorem, to podpis prezydenta - mówił w Kijowie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.