"Upór prezydenta jest dla mnie niezrozumiały". Domański o podatku od koncernów paliwowych
Marcin Przydacz o ponownej propozycji rządu podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Rząd chce wprowadzić podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Ustawa wciąż czeka na podpis prezydenta.
- To jest naprawdę upór absolutnie niezrozumiały. Tutaj mamy dodatkowe środki, dzięki którym sfinansujemy obniżenie cen na stacjach paliwowych - powiedział dziennikarzom minister finansów.
Jak mówił, "trudno zrozumieć, skąd wynika upór prezydenta". Wskazał, że sytuacja w cieśninie Ormuz "wciąż jest bardzo napięta", co wpływa na wysokie ceny paliw na stacjach. - Potrzebujemy środków, dzięki którym obniżka VAT-u, czy też obniżka akcyzy będą mogły być w odpowiedzialny sposób sfinansowane - podkreślił
- Jakie interesy stoją za tymi głosami, które płyną z Pałacu Prezydenckiego? Nie wiem. Kto próbuje u prezydenta wychodzić tego typu decyzje? Nie wiem - mówił Domański. - Ale fakt jest taki, że po jednej stronie mamy interes kierowców, interes Polaków. A po drugiej stronie mamy interes wielkich koncernów paliwowych - powiedział.
Podatek od nadmiarowych zysków
Rząd chce obciążyć koncerny paliwowe podatkiem od nadzwyczajnych zysków, windfall tax. Ustawa została 18 września przyjęta przez Sejm. Dotyczy ona dochodów uzyskanych między marcem 2026 a marcem 2027 roku.
To już druga próba wprowadzenia regulacji - poprzednią wersję prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego. Również i ta ustawa spotkała się z krytyką Kancelarii Prezydenta. Według Nawrockiego rozwiązanie narusza konstytucyjną zasadę niedziałania prawa wstecz. Zbigniew Bogucki przekonywał również, że koszty zostaną przez koncerny paliwowe przerzucone na konsumentów.
Zamiast tego prezydent proponuje rozwiązania pod nazwą "Paliwo Kosztuje Normalnie", który zakłada miedzy innymi obniżenie marży.
O to, czy Nawrocki podpisze rządową ustawę pytany był we wtorek w TVN24 szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. - To jest decyzja prezydenta - odparł. Jak dodał, "powinna być zamrożona marża, bo Orlen nie powinien zarabiać 2,5 złotego na każdym litrze, tylko może wystarczy mu trzydzieści groszy". Ponadto, w ocenie Przydacza rządowa regulacja nowej daniny spowoduje podwyżki cen na stacjach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.