To głównie Polacy mieli być ofiarami norweskiego giganta. Co się działo na wyspie Melkøya?

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 14 września (21:16)
Norweska policja otrzymała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez koncern paliwowy Equinor (dawny Statoil). Zarzuty dotyczą wieloletniego naruszanie praw pracowników, większość pokrzywdzonych mają stanowić Polacy. O poważnych nieprawidłowościach w paliwowym gigancie od miesięcy donoszą media w Norwegii, m.in. o zatruciu benzenem siedmiu pracowników.
Wyspa Melkøya. /Shutterstock
Bellona, jedna z najważniejszych norweskich organizacji ekologicznych, złożyła w poniedziałek w komendzie głównej norweskiej policji zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez koncern paliwowy Equinor. Dotyczy ono możliwych rażących i systematycznych naruszeń prawa pracy przy budowie standardowych inwestycji norweskiego giganta paliwowego na wyspie Melkøya. Oprócz firmy zawiadomienie obejmuje również cztery osoby ze ścisłego kierownictwa spółki, w tym jej prezesa Andersa Opedala.
Po przeanalizowaniu około 200 dokumentów i rozmowach z kilkudziesięcioma pracownikami znaleźliśmy obszerny materiał, który daje podstawy do poważnego zaniepokojenia o bezpieczeństwo pracowników na wyspie Melkøya. Powtarzające się ostrzeżenia o niebezpiecznych warunkach pracy nie były przez Equinor traktowane poważnie – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Eivind Berstad z Bellony.
Bellona kontra Equinor
Poniedziałkowe zawiadomienie nie jest pierwszym przypadkiem, gdy założona w 1986 r. Bellona występuje przeciwko Equinorowi. W grudniu 2025 r. po śledztwie wszczętym w wyniku zawiadomienia organizacji antykorupcyjna służba Oekokrim nałożyła na koncern 220 mln koron (prawie 90 mln zł) grzywny i orzekła przepadek 500 mln koron (ponad 200 mln zł) korzyści za poważne naruszenia prawa ochrony środowiska w jednej z rafinerii koncernu.
Benzen i odwet
Zawiadomienie w sprawie wyspy Melkøya zawiera opis m.in. przypadków narażenia pracowników na kontakt z substancjami chemicznymi, w tym wypadku z 2026 roku, gdy siedmiu pracowników zatruło się szkodliwym benzenem. Opisano również poważny wypadek z kwietnia 2025 r. podczas pracy na wysokości.
Osobno Bellona zgłosiła wątek stosowania przez Equinor odwetu wobec osób zgłaszających nieprawidłowości. W październiku 2024 r. 116 pracowników podpisało zbiorowe zgłoszenie obejmujące 70 nieprawidłowości. Bellona wskazała, że wielu jego sygnatariuszy wkrótce potem straciło pracę, choć firma zgłaszała zapotrzebowanie na pracowników.
Większość pracowników objętych tymi sprawami to Polacy – potwierdził PAP Berstad.
Zarzuty wobec norweskiego koncernu
Zarzuty opisane w zawiadomieniu to tylko część nieprawidłowości, o których w ostatnich miesiącach informowały norweskie media.
Powszechną praktyką w koncernie miało być:
- wielokrotne odnawianie krótkich umów o pracę, choć ta w istocie była wykonywana w rotacji,
- zaniżanie wymiaru etatu wobec faktycznego czasu pracy,
- brak wypłat wynagrodzeń między zleceniami.
Equinor i Melkøya
Equinor to ogromna, norweska firma energetyczna, która należy głównie do państwa norweskiego. Do 2018 roku firma ta nazywała się Statoil. Zmieniła nazwę, ponieważ nie chce już kojarzyć się wyłącznie z ropą i gazem - chce być nowoczesnym producentem tzw. czystej energii.
Melkøya to mała wyspa w północnej Norwegii, która została całkowicie przebudowana na wielki przemysłowy terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG). Wyspa jest punktem końcowym podmorskiego rurociągu, który transportuje gaz ziemny ze złóż gazu ziemnego Snøhvit na Morzu Barentsa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.