The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Premier mówi o eskalacji ze strony Rosji. "Jeszcze przed Wigilią"

Translate
  • Premier przewiduje "trudną zimę" ze względu na zagrożenia na granicach i kolei spowodowane działaniami Rosji.

  • Według szefa rządu przed Wigilią możliwe są próby sabotażu i prowokacje na większą niż dotychczas skalę.

  • Szef MON, odnosząc się do ostatnich ataków Rosji na Ukrainę blisko granicy z Polską, stwierdził, że "sytuacja jest poważna".

Podczas briefingu po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli premier Donald Tusk został zapytany o słowa byłego szefa BBN Jacka Siewiery, który powiedział w rozmowie w Radiu Zet m.in., że tej zimy należy spodziewać się "zasadniczego akordu" w prowadzonej przez Rosję przeciwko Europie wojnie hybrydowej.

Eskalacja ze strony Rosji? Donald Tusk: Jeszcze przed Wigilią

- Ja nie bawię się w moje prognozy ani intuicje. Dla mnie istotna jest wiedza i konkretne komunikaty co robić i jak działać - zarówno od służb specjalnych naszych, ukraińskich, jak i sojuszniczych. Wszystko się to składa się na jeden oczywisty komunikat: można spodziewać się jakiejś eskalacji jeszcze przed Wigilią - powiedział premier.

Jak mówił, "zima będzie bardzo trudna, przede wszystkim, jeśli chodzi o granice, tory kolejowe - to wszystko, co po stronie ukraińskiej może służyć transportowi, w tym gazu, ropy czy jedzenia".

- Spodziewajmy się, tak, jak do tej pory, tylko na większą skalę, prób sabotażu czy jakichś prowokacji w Polsce. Na Łotwie już widziano jakichś ludzi w mundurach, Litwa spodziewa się jakiejś poważnej prowokacji. Natomiast jeden komunikat jest oczywisty: Rosja będzie tę eskalację potęgowała i będzie testowała naszą reakcję - na tym polega problem - powiedział.

"Sytuacja jest bardzo poważna". Szef MON mówił o ostatnich atakach Rosji

W ciągu ostatniej doby Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało kilka alertów dla województw lubelskiego i podkarpackiego. Ostrzeżenia związane były z rosyjskimi atakami na Ukrainę. W czasie tych nalotów w polskiej przestrzeni powietrznej kilkukrotnie operowało wojskowe lotnictwo. Jeden z alertów - dla kilku powiatów Lubelszczyzny - dotyczył zagrożenia atakiem z powietrza.

W Sopocie szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że "jesteśmy po bardzo trudnej nocy i poranku związanym z aktywnością lotnictwa".

- Ostatnie dni są bardzo trudne, nie tylko dla Ukrainy, ale też dla polskich systemów obrony powietrznej, obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej. Wszystkie systemy są w pełnej gotowości do podniesienia, jeżeli taka jest decyzja dowódcy operacyjnego - zapewniał minister obrony narodowej.

Kosiniak-Kamysz mówił, że "sytuacja jest bardzo poważna". Poinformował, że w nocy celem ataku stało się jedno z przejść granicznych w pobliżu granicy z Polską. Atak nastąpił po ukraińskiej stronie.

- To, co się dzieje nie tylko w Polsce, ale w Europie, na Bałtyku: przecięte kable, zakłócenia GPS, "Flota Cieni", prowokacje dronowe, naruszenia przestrzeni powietrznej. Tego jest coraz więcej, coraz bardziej intensywne. My musimy odpowiadać - podkreślił szef MON. - To nie są już kilometry czy metry, to są już centymetry - dodał.

Nawrocki uderza w Giertycha. "To dyshonor, jest trollem"INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.