Nocna awantura w Sejmie. Wicemarszałek musiała uspokajać Antoniego Macierewicza [WIDEO]
Dyskusja w Sejmie dotyczyła uchwały z okazji 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników. Jej projekt przygotowała KO. Chwilę przed północą mówił o nim poseł tej partii Piotr Adamowicz. Projekt ten nie spodobał się politykom PiS.
Joanna Lichocka zwróciła uwagę, że znajduje się w nim cytat "o który się posprzeczano" i "który kompletnie nie jest a propos rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników". Doprecyzowała, że chodzi o słowa Jacka Kuronia: "Zamiast palić komitety, zakładajcie własne". Joanna Lichocka stwierdziła, że nie zostały one wypowiedziane w 1976 r., tylko na początku 1974 r.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nocna awantura w Sejmie. Joanna Lichocka i Antoni Macierewicz nie wytrzymali
Między Joanną Lichocką a Piotrem Adamowiczem wywiązała się dyskusja na ten temat. Po wystąpieniu polityka KO posłanka PiS ponownie chciała zabrać głos.
Dziękuję bardzo, zamykam dyskusję
— stwierdziła prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska.
Jedno zdanie tylko
— prosiła Joanna Lichocka.
Miała pani swoje wystąpienie. Pan poseł miał swoje wystąpienie. To nie jest moment na dyskusję
— zareagowała Monika Wielichowska.
Chciałam tylko powiedzieć, że uchwała została przyjęta przy braku kworum
— Joanna Lichocka nie chciała dać za wygraną.
Antoni Macierewicz ostro w Sejmie: czy można kłamać o historii Polski?
Dyskusji przysłuchiwał się siedzący niedaleko sejmowej mównicy poseł PiS Antoni Macierewicz. W pewnym momencie już nie wytrzymał, wstał i zabrał głos.
Czy można kłamać o historii Polski? A to oni właśnie kłamią o historii Polski!
— krzyczał Antoni Macierewicz, podchodząc do wicemarszałek Sejmu.
Panie pośle! Mniej emocji. Jest północ, mamy kolejne punkty i kilkadziesiąt oświadczeń
— zaapelowała do niego Monika Wielichowska.
Po tych słowach Antoni Macierewicz uspokoił się i wrócił na swoje miejsce.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.