Ukraiński duchowny przekazał papieżowi wyjątkowy prezent. "Wyraz wdzięczności"
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego po raz piąty spotkał się z papieżem. Podczas rozmowy w Bibliotece Pałacu Apostolskiego abp Szewczuk odniósł się do problemów, z którymi jego kraj będzie musiał się zmierzyć podczas kolejnej zimy.
Arcybiskup Szewczuk z wizytą u papieża. Rozmawiali o Ukrainie
Arcybiskup poprosił papieża o wsparcie i solidarność międzynarodowej wspólnoty katolickiej w tym trudnym okresie dla narodu ukraińskiego.
Odpowiedzią na apel będzie zaplanowana na końcówkę października wizyta abp. Luisa Marina de San Martina. Papieski jałmużnik przywiezie na Ukrainę żywność, lekarstwa i przekaże wyrazy bliskości Leona XIV.
Podczas spotkania zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego przekazał papieżowi informacje o ostatnim Synodzie Biskupów, który w całości poświęcony był powołaniom do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Obaj ponownie podkreślili konieczność troski o powołania w warunkach kryzysu demograficznego i humanitarnego wywołanego rosyjską agresją.
ZOBACZ: Papież rozmawiał z Zełenskim. Wcześniej skierował prośbę do Putina
Jak przekazał abp Szewczuk, Leon XIV podziękował za szczególne świadectwo wiary dawane w czasie wojny przez biskupów, kapłanów, mnichów i wiernych Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.
Ukraiński arcybiskup zapewnił ponadto papieża o modlitwie i duchowym wsparciu ze strony wszystkich ukraińskich grekokatolików w okresie jego rekonwalescencji po operacji płuc.
Głowa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Watykanie. Papież otrzymał prezenty
Abp Szewczuk przywiózł z Kijowa liczne podarunki. Wśród nich znalazły się znaczek pocztowy i tematyczna broszura Państwa Watykańskiego, poświęcone trzem ważnym wydarzeniom w życiu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Emisję przygotowano we współpracy z Pocztą Watykańską.
ZOBACZ: Papież rozmawiał z Putinem. Wystosował prośbę o prezydenta Rosji
Papież otrzymał również specjalny znaczek pocztowy z własnym wizerunkiem, wydany w Ukrainie. Jak wyjaśnił abp Szewczuk, jest on "wyrazem wdzięczności wobec Stolicy Apostolskiej za jej misję humanitarną".
Wśród podarunków znalazły się ponadto album fotograficzny zatytułowany "Pielgrzymi nadziei", poświęcony spotkaniu ukraińskiej wspólnoty z Papieżem, oraz książka "Hemingway nic nie wie", której autorem jest Artur Dron, weteran wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Watykan zaangażowany w zakończenie wojny w Ukrainie
To już piąte spotkanie zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego z papieżem, który podejmuje działania na rzecz pokoju w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.
Należą do nich także niedawne rozmowy telefoniczne z prezydentami Władimirem Putinem i Wołodymyrem Zełenskim, podczas których Papież apelował o zawieszenie broni w okupowanych przez Rosjan Oleszkach. Rozgrywa się tam dramat mieszkańców pozbawionych żywności, wody i lekarstw.
ZOBACZ: Papież apeluje ws. wojny w Ukrainie. Zwrócił się do obu stron
Misje przedstawicieli Watykanu, zapoczątkowane za poprzedniego pontyfikatu i wznowione przez Leona XIV, obejmowały ubiegłego lata wizyty w Kijowie i Moskwie.
Cztery podróże wypełniły spotkania z przedstawicielami władz oraz wizyty o charakterze duszpasterskim. W przypadku kard. Matteo Zuppiego program obejmował również wizytę w rosyjskim zakładzie penitencjarnym, w którym przetrzymywani są Ukraińcy pojmani na polu walki.
Jak podkreślił abp Szewczuk, był to pierwszy przypadek, gdy przedstawiciel instytucji międzynarodowej zdołał odwiedzić ukraińskich jeńców wojennych w Rosji. "To znak, że nikt nie zostaje zapomniany. Pan Bóg o wszystkich pamięta. A Kościół-Matka podejmuje wysiłki, aby wszyscy nasi jeńcy wojenni i osoby bezprawnie przetrzymywane jako zakładnicy zostały jak najszybciej uwolnione" - powiedział arcybiskup.
Przypomniał również słowa abp. Paula Gallaghera wypowiedziane w Moskwie, że tej wojny nie da się rozstrzygnąć militarnie, dlatego konieczne jest stworzenie warunków do rozpoczęcia procesu politycznego i dyplomatycznego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.