Zawieszenie broni w Oleszkach. Nowe komunikaty Moskwy i Kijowa
Zawieszenie broni zaczęło obowiązywać we wtorek o godzinie 3 nad ranem czasu kijowskiego (godz. 2 czasu polskiego). Jak przekazała agencja Reuters, powołując się na oficjalny komunikat opublikowany na Telegramie, rosyjskie ministerstwo obrony wstrzymało w związku z tym ataki na leżący po drugiej stronie Dniepru Chersoń.
Wcześniej rozpoczęcie humanitarnego rozejmu w Ołeszkach potwierdził Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Kijów zadeklarował pełne wstrzymanie ognia na wyznaczonych obszarach, podkreślając, że operacja ma na celu "dostarczenie pomocy mieszkańcom przebywającym w mieście oraz przygotowanie możliwości swobodnego przemieszczania się ludności cywilnej".
Rozejm w Oleszkach wszedł w życie
O dotychczasowym przestrzeganiu ustaleń napisał także we wtorek rano ukraiński rzecznik praw człowieka Dmytro Łubinec. Podkreślił on, że strona ukraińska skrupulatnie wypełnia warunki wypracowanego porozumienia.
"Oleszki: rozpoczęło się zawieszenie broni, strona ukraińska wywiązuje się z ustaleń. Dziś o godz. 3 czasu kijowskiego i 4 czasu moskiewskiego na wyznaczonych obszarach związanych z prowadzeniem misji humanitarnej wprowadzono zawieszenie broni" – poinformował Łubinec na Telegramie.
Jak ujawnił ukraiński ombudsman, porozumienie jest owocem bezpośrednich rozmów zespołów negocjacyjnych, na czele których stali on sam oraz rzeczniczka praw człowieka Federacji Rosyjskiej Jana Łantratowa. Co istotne, kluczowym mediatorem w rozmowach była pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Melania Trump, która koordynowała proces dochodzenia do kompromisu. O jej osobistym zaangażowaniu i wynegocjowaniu zgody obu stron na wstrzymanie ognia już w miniony piątek informował Biały Dom.
"Strony przestrzegają ustaleń, które osiągnęliśmy z rosyjską rzeczniczką praw człowieka Janą Łantratową jako szefowie zespołów negocjacyjnych. Będę nadal informował opinię publiczną o rozwoju sytuacji, mając na uwadze przede wszystkim bezpieczeństwo ludności cywilnej w Oleszkach oraz realizację przyjętych ustaleń" – zapewnił Łubinec.
Dwa tysiące cywilów w pułapce
Potrzeba natychmiastowego wstrzymania ognia wynikała z katastrofalnego położenia ludności cywilnej. Oleszki, leżące zaledwie 4 kilometry od Chersonia na okupowanym, lewym brzegu Dniepru, zostały ciężko doświadczone już w zeszłym roku, gdy doszło do wysadzenia zapory w Nowej Kachowce, w wyniku czego znaczna część miejscowości znalazła się pod wodą.
Od tamtego czasu sytuacja uwięzionych mieszkańców stale się pogarszała. Z danych przekazanych przez Biały Dom wynika, że w mieście koczuje obecnie około 2 tysięcy osób, w tym co najmniej 50 dzieci, które zostały całkowicie pozbawione stałego dostępu do żywności i zdatnej do picia wody.
Wydostanie się z rejonu walk było dotychczas niemal niemożliwe. Szlaki i drogi dojazdowe wokół Oleszek zostały gęsto zaminowane, a nad miastem nieustannie operowały rosyjskie drony bojowe i zwiadowcze, biorąc na cel każdy poruszający się pojazd. Humanitarne zawieszenie broni to dla uwięzionych mieszkańców pierwsza od wielu miesięcy realna szansa na ratunek i ewakuację w bezpieczne rejony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.