Doradca Putina o decyzji Trumpa: Historyczny moment

Decyzja prezydenta USA Donalda Trump o uchyleniu stosowania niektórych sankcji przeciwko Rosji została z radością przyjęta na Kremlu. Kiriłł Dmitrijew, doradca rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, określił ją „historycznym momentem”.
Kiriłł Dmitriew, zdj. IMAGO/Gavriil Grigorov /East News
„Zawieszenie ustawy Grahama przez administrację Trumpa to ważny i prawdziwie historyczny moment” – napisał na platformie X doradca Putina Kiriłł Dmitrijew.
W piątek Trump uchylił stosowanie niektórych sankcji i ceł wobec Rosji, które wynikały z tzw. ustawy Lindseya Grahama. Prezydent stwierdził, że robi to ze względu na interes narodowy Stanow Zjednoczonych.
Co zakładała ustawa Lindseya Grahama?
Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Grahama została uchwalona przez Kongres i podpisana we wrześniu przez Trumpa.
Ustawa skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta USA do nałożenia kolejnych, m.in. na flotę cieni składającą się z przestarzałych statków, które Rosja używa do eksportu swojej ropy i gazu z obejściem zachodnich sankcji.
Rozwiązanie to pozwalało również na nałożenie nawet 100-procentowych na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Ustawa regulowała też kwestię nakładania 500-procentowych ceł na towary sprowadzane do USA z samej Rosji.
Ostra krytyka po poprzedniej decyzji Trumpa
Decyzja Trumpa zapadła tydzień po ogłoszeniu przez niego 9 października umowy z Rosją na dostawę 300 tys. ton rosyjskiego oleju napędowego na rynek USA i do innych krajów. Zakłada ona zwiększenie eksportu tego paliwa do 500 tys. ton w listopadzie oraz dwukrotnie większej ilości w kolejnych miesiącach.
Umowa ta oznacza zniesienie części sankcji na eksport rosyjskiego oleju napędowego i wywołała ostrą krytykę ze strony obu amerykańskich partii, Ukrainy oraz wszystkich członków UE podczas szczytu, który odbył się w tym tygodniu w Brukseli.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.